Paroizolacja w dachu skośnym

Folia dobrze dobrana

Tekst Zuzanna Podwysocka

Jaką funkcję pełni folia, którą układa się pod ociepleniem? Czy zawsze jest niezbędna? Jak dobrać właściwy materiał?

Obecnie, z jednej strony, dąży się do zatrzymania ciepła we wnętrzach poddasza, a z drugiej - dba o usunięcie z nich nadmiaru pary wodnej. Zaczęto więc stosować szczelną paroizolację oraz dbać o sprawną wentylację. Bez sprawnej wentylacji zbyt szczelna paroizolacja mogłaby być nawet groźna dla zdrowia, gdyż istniałoby ryzyko wykroplenia się na niej wilgoci, a jeśli wilgoć nie miałaby jak odparować i utrzymywałaby się tam długo, pod okładziną mogłoby dojść do rozwoju pleśni. Gdy w domu jest wentylacja mechaniczna regulująca ciśnienie i poziom wilgotności, paroizolacja jest konieczna, ponieważ stoi na straży szczelności domu i pomaga kontrolować wypływające z niego ciepło.

W skosach dobrze wentylowanego i docieplonego dachu sprawdzi się zwykła folia paroizolacyjna z polietylenu grubości 0,2 mm fot. DÖRKEN DELTA FOLIE

Rodzaje i cechy paroizolacji

Barierę paroizolacyjną na poddaszu tworzy się najczęściej za pomocą różnego rodzaju folii. O ich zdolności do powstrzymywania przenikania pary wodnej świadczy współczynnik Sd. Im jest wyższy, tym folia ma lepszą paroizolacyjność. Istotnymi cechami są też grubość (folie PE mają najczęściej 0,15-0,4 mm grubości), gramatura (na przykład 80 g/m2 lub nawet 150 g/m2) oraz odporność na rozrywanie w obu kierunkach. Ten ostatni parametr informuje o wytrzymałości folii, a określa się go w jednostce N/cm. Im wyższa wartość, tym mniejsze ryzyko rozdarcia materiału podczas układania.

Folie PE to najpopularniejszy rodzaj paroizolacji. Ich współczynnik Sd wynosi 100-150 m. To bardzo dużo i wystarcza, by nie dopuścić do zawilgocenia izolacji nawet w bardzo wysyconym parą pomieszczeniu. Para wodna przedostaje się przez taką folię w stopniu minimalnym. Folie są często wzmacniane siatkami poliestrowymi lub polietylenowymi. Dostępne są też paroizolacje z włóknin polipropylenowych.

Membrany paroizolacyjne o zmiennym oporze dyfuzyjnym Sd zimą nie przepuszczają pary wodnej, ponieważ ich Sd jest duże, a w lecie, gdy kierunek przepływu zmienia się, stają się materiałem przepuszczającym parę, czyli umożliwiają wysychanie warstw dachu. Są to materiały wielowarstwowe działające na podobnej zasadzie jak oddychające membrany stosowane w nowoczesnej odzieży sportowej. Pod wpływem ciśnienia ich struktura się zacieśnia, utrudniając przepływ pary. Przy zmniejszonym ciśnieniu materiał się rozluźnia. Niektóre folie pod wpływem pary wodnej działającej od strony wnętrza „puchną”, czyli mają pewną zdolność do jej magazynowania.

Folie z warstwą metalizowaną zatrzymują część ciepła usiłującego wydostać się z wnętrza. Warstwa metalizowana powoduje odbicie fal cieplnych od metalu. To również produkty warstwowe o wysokim Sd. Mogą to być folie polietylenowe wzmacniane siatką polipropylenową znajdującą się między warstwami folii lub zrobione z włóknin polipropylenowych.

Ekrany termoizolacyjne (kompozytowe folie izolacyjne) mają grubość od kilku do kilkunastu milimetrów. Ich zewnętrzną część tworzą warstwy metalizowane, natomiast wnętrze – jedna lub kilka warstw polietylenowej folii z pęcherzykami wypełnionymi powietrzem bądź pianką polietylenową. Materiał ten, jeśli jest właściwie ułożony, nie przepuszcza pary, stanowi też uzupełnienie termoizolacji – chroni poddasze przed ucieczką ciepła w zimie i przed przegrzewaniem latem. Najskuteczniej odbijają promienie cieplne ekrany pokryte czystym aluminium, które mogą stworzyć przegrodę o wysokim oporze cieplnym. Producenci podają, że w temperaturze 10°C wartość oporu cieplnego szczeliny powietrznej o grubości 5 cm z umieszczonym w środku niej ekranem pokrytym aluminium wynosi 1,1-0,7 m2·K/W. Odpowiada to 4-5-centymetrowej warstwie wełny mineralnej o wartości lambda wynoszącej 0,038 W/(m·K). Ekrany termoizolacyjne ważą 0,5-0,8 kg/m2, więc nie obciążają zbytnio więźby i mogą stanowić świetne uzupełnienie tradycyjnej termoizolacji. Ponieważ są stosunkowo cienkie i zajmują mało miejsca, sprawdzą się w niskich i niewielkich wnętrzach.

Materiały budowlane o bardzo wysokim oporze dyfuzyjnym mogą do pewnego stopnia zastępować paroizolacje. Należą do nich między innymi te, w których prawie 100% stanowią komórki zamknięte, na przykład zamkniętokomórkowe piany PUR oraz płyty PIR w okładzinach gazoszczelnych. Okładziny te powstrzymują przepływ powietrza, więc również pary wodnej. Do pewnego stopnia paroszczelne są też płyty OSB.

paroizolacja.jpeg
Nowoczesne aktywne folie paroizolacyjne regulują ruch pary wodnej. Mają inną paroprzepuszczalność w zimie, a inną w lecie fot. ISOVER

Dobór paroizolacji

Zależy między innymi od rodzaju izolacji termicznej i materiałów pokryciowych i wstępnego krycia, a także sposobu użytkowania pomieszczenia pod dachem. Jeżeli są tam sypialnie, większość producentów doradza użycie materiałów o innym oporze dyfuzyjnym zimą, a innym latem. Wykorzystanie takiej membrany minimalizuje ryzyko problemów z niechcianą wilgocią w przegrodzie.

Membrana o zmiennym Sd jest też wskazana w przypadku remontu starego dachu, zawilgoconej więźby oraz w układach, w których odparowanie wilgoci z jego warstw może być utrudnione, na przykład w dachu zamkniętym warstwą nieprzepuszczającą pary wodnej. Taki rodzaj paroizolacji nie sprawdzi się w pomieszczeniach, w których napór pary wodnej jest bardzo duży, ponieważ mogłoby tam dojść do zbyt dużego nagromadzenia wilgoci w izolacji.

Na sposób ułożenia i dobór materiału paroizolacyjnego ma też wpływ ekspozycja dachu, czyli to, jak względem stron świata są ustawione połacie. W rzadkich przypadkach można tej warstwy w ogóle nie stosować, na przykład wtedy, gdy połać jest bardzo nasłoneczniona, a w dachu znajduje się ocieplenie mogące do pewnego stopnia chłonąć i oddawać wilgoć (wełna drzewna lub celuloza) i jest zapewniona wentylacja połaci. Zazwyczaj jednak z tymi materiałami też układa się paroizolację.

Zakłady pasów paroizolacji najczęściej skleja się przeznaczonymi do tego taśmami fot. MDM

Montaż

Paroizolacja musi być bardzo starannie ułożona, a pasy folii połączone ze sobą. Układa się je prostopadle bądź równolegle do krokwi (zazwyczaj na ruszcie, do którego mocuje się okładzinę skosów) z minimum 10-centymetrowym zakładem, klejąc je na zakładach i przyklejając również do konstrukcji (krokwi, muru lub rusztu podtrzymującego ocieplenie). Dopuszczalne, lecz trudniejsze ze względu na zachowanie szczelności jest umieszczenie jej pod rusztem. Folia musi być tylko lekko napięta, nie powinna zwisać. Powietrze nie może też przedostawać się bokiem, między paroizolacją a murem.

Do sklejania pasów paroizolacji ze sobą oraz przytwierdzania ich do krokwi lub do rusztu służą taśmy jedno- oraz dwustronne, a także kleje, którymi mocuje się ją do muru (gdy jest to komin, używa się klejów butylowych). Najlepiej korzystać z akcesoriów przeznaczonych do konkretnych rodzajów folii, wtedy ich skład chemiczny będzie zgodny, na przykład taśmy do paroizolacji polipropylenowych muszą być zrobione z włókniny polipropylenowej, a te do folii metalizowanej – mieć warstwę refleksyjną. Podłoże, do którego mocuje się taśmy, musi być odpylone i odtłuszczone (w przypadku rusztu aluminiowego warto go przetrzeć preparatem odtłuszczającym). Mur można pokryć gruntem przeznaczonym pod kleje, co sprawia, że klej mocniej trzyma. Niektóre folie są produkowane ze specjalnym paskiem klejącym ułatwiającym ich układanie, więc nie trzeba kupować dodatkowych akcesoriów.

paroizolacja.jpeg
Miejscami szczególnie wrażliwymi na wykraplanie się pary wodnej są okolice okien dachowych. Paroizolacja powinna być tam ułożona szczególnie starannie fot. DÖRKEN DELTA FOLIE

Wykończenie poddasza

Niektórzy monterzy suchej zabudowy są zwolennikami odsuwania płyt gipsowo-kartonowych od warstwy paroizolacji, zwłaszcza w pomieszczeniach, gdzie wytwarza się dużo pary wodnej. Według producentów folii nie ma konieczności pozostawiania takiej szczeliny, pod warunkiem że dach oraz pomieszczenia są prawidłowo wentylowane, a w połaci nie ma mostków termicznych, na przykład na krokwiach. Skroplenie się pary wodnej na folii w normalnych warunkach wilgotnościowych jest wówczas niemożliwe, ponieważ temperatura na powierzchni folii jest równa temperaturze pomieszczenia.

Inaczej postępujemy tylko w przypadku folii metalizowanych i ekranów termoizolacyjnych. Aby zagwarantować ich prawidłowe działanie, konieczne jest pozostawienie pustych, niewentylowanych szczelin o szerokości 2-4 cm po stronach folii metalizowanych. W przeciwnym wypadku promienie cieplne nie będą się w stanie odbić od folii i nie uda się powstrzymać ucieczki ciepła. Pomieszczeń, w których użyto aktywnej paroizolacji, nie powinno się wykańczać materiałami bardzo utrudniającymi dyfuzję pary wodnej, czyli na przykład szczelnymi tapetami lub dużymi płytami gresowymi, ponieważ zastosowanie paroizolacji mija się wtedy z celem. Źródła światła znajdujące się w suficie podwieszanym muszą być odsunięte od paroizolacji, aby emitowane przez nie ciepło jej nie rozszczelniło. Jeśli zależy nam na oświetleniu wpuszczanym w skosy poddasza, najlepiej przemyśleć jego położenie i montaż przed wykonaniem zabudowy i ułożeniem paroizolacji.