By nie bać się rachunków
Bardzo łatwo dziś budować dom zgodny z warunkami technicznymi obowiązującymi od 2021 r., a więc dom energooszczędny, który z założenia nie będzie generował wysokich rachunków za energię. O wiele większym wyzwaniem jest użytkowanie domu zbudowanego przed laty, nieocieplonego i ze starymi, energochłonnymi instalacjami. Co w nim zmienić, by nie obawiać się wysokich rachunków?
Dziś właściciele starych domów stawiają sobie wcale niełatwe pytanie: czym ogrzewać dom po wyrzuceniu kopciucha? Jeszcze dwa lata temu był run na pompy ciepła. W 2023 r. sytuacja zmieniła się diametralnie. Gaz staniał, kocioł gazowy i kocioł na pellet wróciły do łask. Właścicieli domów przestraszyły rosnące ceny energii elektrycznej i limit zużycia – najpierw 2 tys. kWh, później podniesiony do 3 tys. kWh.
Jeśli średnio pompa ciepła zużywa na grzanie domu i grzanie wody użytkowej 6 tys. kWh rocznie, to nadal jest to dużo ponad limit. Dlatego różne środowiska lobbują za specjalną taryfą dla właścicieli pomp ciepła, tak jak jest to w Austrii, Szwajcarii czy wkrótce w Niemczech, a może i w całej Unii Europejskiej. Czym więc ogrzewać stary dom? Jakie zmiany w nim wprowadzić, by ograniczyć koszty ogrzewania i zużycia energii elektrycznej? Przedstawiamy kilka sprawdzonych możliwości.
Termomodernizacja to podstawa
Modernizacja powinna radykalnie poprawić parametry budynku. Znów powiemy – to łatwe, są materiały i technologie. Warto przeanalizować obszerny raport Polskiego Alarmu Smogowego „Czy termomodernizacja się opłaca?” z czerwca 2023 r. W ramach badania zlecono przeprowadzenie ośmiu audytów energetycznych budynków jednorodzinnych w Małopolsce, na Śląsku i na Mazowszu; były to domy bez izolacji, ogrzewanie kotłami na paliwa stałe. W projekcie podano, jakie prace termomodernizacyjne trzeba wykonać, jaki będzie koszt i jakie zyski. Wyniki są wielką zachętą do całościowej modernizacji domów. Zmniejszenie rocznego zapotrzebowania na energię, po ociepleniu domu i wymianie okien, wyniosło od 36 do 87%, a oszczędności w kosztach ogrzewania od 7 do 21 tys. zł. Średni koszt podniesienia standardu budynku wyniósł 104 tys. zł. Suma dotacji to średnio aż 69 tys. zł! Czas zwrotu inwestycji wyniósł od jednego roku do maksymalnie siedmiu lat. Cytując rzecznika Polskiego Alarmu Smogowego, Piotra Siergieja, można tak podsumować wyniki audytów: „Termomodernizacja to świetny interes”.
Fotowoltaika, czyli autokonsumpcja
Błędne jest przekonanie, że jeśli pompa ciepła, to tylko z fotowoltaiką, ale też nieprawdziwy jest sąd, że produkcja własnej energii na zasadach net-billingu już się nie opłaca.
Argumenty za? Energia jest trochę tańsza, bo cenę obniża własna produkcja. A przede wszystkim wiele można zyskać dzięki autokonsumpcji. Bardzo pomocna jest tu automatyka kotłowni – można tak ustawić pracę pompy ciepła i zużycie energii, by maksymalnie zasilać dom z fotowoltaiki.
Rośnie też potencjał magazynów energii – można dostać dotację w ramach programu „Mój prąd” (dofinansowanie do 50% kosztów zakupu i montażu magazynu energii o mocy co najmniej 2 kWh). Często takim magazynem jest samochód elektryczny, co ogólnie dobrze wpływa na domowy budżet.
Fotowoltaika i pompa ciepła? To nie jest zestaw nierozłączny, ale z rozsądku – warto go mieć.
Efektywna praca pompy ciepła
Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że pompa ciepła to niezwykłe urządzenie: energooszczędne, bezobsługowe, trwałe. Zamienia jedną jednostkę mocy elektrycznej w nawet pięć jednostek mocy cieplnej! Tego nie potrafi zwykły grzejnik, dla którego ten stosunek wynosi 1 do 1.
Skoro źródło ciepła jest znakomite, to warto zadbać o jak najbardziej efektywną pracę pompy. Jest niskotemperaturowa, więc im niższa temperatura czynnika grzewczego podawanego do centralnego ogrzewania, tym taniej. Monoblokowe pompy ciepła propanowe mogą podgrzewać wodę nawet do 70oC, ale nic nie dzieje się za darmo – intensywna praca pompy będzie wymagała intensywnego poboru energii.
W energooszczędnych domach z ogrzewaniem podłogowym rzadko trzeba grzać wodę w instalacji powyżej 30oC. I dalej – jak najniższa temperatura w domu, racjonalne maksimum 21oC i utrzymywanie stałej temperatury w dzień i w nocy, by nie zmuszać pompy ciepła do pracy z wykorzystaniem grzałek elektrycznych – to elementarz użytkownika.
Dyscyplina mieszkańców
Duże oszczędności wynikają z zastosowania automatyki, ale niedoceniony potencjał jest też w dyscyplinie świadomych domowników. Chodzi na przykład o: opuszczanie rolet zewnętrznych, by ograniczyć straty energii, pranie i prasowanie wtedy, gdy instalacja fotowoltaiczna produkuje energię, nieprzegrzewanie domu i tym podobne proste zalecenia, które sumują się w duże oszczędności.
Dofinansowanie i dotacje
Łatwo się przyzwyczaić do dobrego, więc powiedzieć komuś, że może dostać w ramach programu „Czyste Powietrze” nawet 135 tys. zł (na termomodernizację, mikroinstalację fotowoltaiczną oraz wymianę kotła na pompę ciepła) nie robi już takiego wrażenia. A powinno – państwo, niezależnie od politycznych sympatii, daje pieniądze na transformację energetyczną budownictwa mieszkaniowego. Jak wiadomo, to sektor, który do niedawna odpowiedzialny był za zużycie 40% energii. Teraz już może mniej.
Zatem jest marchewka – pieniądze z dotacji do wzięcia, jest i kij – ustawy antysmogowe i groźba kar za palenie węglem. Całkiem sporo tych dotacji… „Czyste Powietrze” na termomodernizację i wymianę źródła ciepła. „Mój Prąd” 6.0 na pompy ciepła i kolektory (mikroinstalacje fotowoltaiczne o mocy od 2 kWh do 10 kWh, magazyn energii, kolektory słoneczne od 0,5 do 30 m2, a w 2024 r. także na przydomowe elektrownie wiatrowe). „Moje Ciepło” dla nowo budowanych domów na pompy ciepła i instalacje fotowoltaiczne. Mianownikiem dla tych licznych programów jest opłacalność. A w wielu analizach potwierdzony czas zwrotu inwestycji – około siedmiu lat. To świetny interes!
Przykładowa termomodernizacja
Rodzinny dom pani Doroty wy - budowano w 1948 r., z cegieł i pustaków żużlobetonowych. Powierzchnia ogrzewana to 120 m2, w tym poddasze użytkowe. Stan przed remontem: nieocieplone ściany i dach, nieszczelne drewniane okna. Audyt energetyczny potwierdził słaby stan domu i konieczność gruntownej termomodernizacji. Remont trwał krótko - od lipca do września 2021 r. Na połaci dachu i na garażu ekipa z firmy Unisystemy zamontowała instalację fotowoltaiczną o mocy 9,9 kWp. Inna ekipa wymieniła okna na trzyszybowe, z profilami z PCW. Nowe, energooszczędne są też drzwi wejściowe. Zlikwidowano połowę okienek w piwnicy (choć firma instalacyjna radziła, by zlikwidować wszystkie). Ściany fundamentów nie są zaizolowane, więc warto byłoby przynajmniej w ten sposób ograniczyć straty ciepła. Na ten krok pani Dorota się nie zdecydowała, dwa okienka zostały, za to wymieniła je na nowe, również trzyszybowe. W piwnicy, w której jest kotłownia, do sufitu przyklejono płyty styropianu. Daje to taki efekt, że w nieogrzewanej piwnicy może być 12oC i nie ma to wpływu na komfort cieplny w części mieszkalnej domu – podłoga na parterze nie jest zimna.
Jeszcze inna ekipa ociepliła budynek styropianem grafitowym o grubości 15 cm. W trakcie prac zostały zamontowane rolety we wnękach okiennych. Prowadnice zostały bardzo elegancko ukryte w warstwie styropianu. Fundamentów i ścian piwnic nie odkopywano. Na obrazie z kamery termowizyjnej widać, że ściany wokół okienek, a także naroża piwnicy są o wiele chłodniejsze niż pozostałe części budynku – wniosek z tego taki, że stuprocentowe ocieplanie domu wymaga także zaizolowania fundamentów.
Za to w kwestii stropów działania pani Doroty były modelowe. Na strychu została ułożona warstwa izolacji – na stropie i w połaciach dachu. Do domu została dobrana pompa ciepła monoblokowa, propanowa o mocy modulowanej od 7,3 do 15,5 kW, z punktem biwalentnym, poniżej którego mogą się włączać grzałki elektryczne, ustalonym na –11oC. Elementem centralnego ogrzewania pozostały grzejniki. Zrezygnowano z ogrzewania podłogowego, bo nie chciano zrywać starych, sosnowych podłóg.
Temperatura zasilania instalacji to 30-40oC, czyli idealna dla pompy ciepła. Pompa ciepła pracuje już trzeci sezon. W domu utrzymywana jest temperatura 21,5-22oC. Średnie roczne zużycie energii elektrycznej przez pompę ciepła na ogrzewanie i grzanie wody użytkowej wynosi 5400 kWh, w tym także na cele bytowe. To koszt 4500 zł rocznie, 375 zł miesięcznie. Gdyby pani Dorota nadal paliła węglem, a dom nie był poddany termomodernizacji, musiałaby płacić za węgiel 625 zł miesięcznie, a do tego dołożyć ciężką pracę fizyczną przy obsłudze kotła.
To nie wszystkie korzyści ze zmian. Pani Dorota wylicza:
- roczna produkcja energii elektrycznej z fotowoltaiki to średnio 10 tys. kWh. Wystarcza na pokrycie zapotrzebowania domu na energię;
- dom stoi przy ruchliwej drodze. Po termomodernizacji i wymianie okien zrobiło się bardzo cicho;
- rolety zewnętrzne mają duży udział w oszczędzaniu energii: na noc są opuszczane (to jak czwarta szyba);
- temperaturę pomieszczeń można ustawiać w aplikacji w telefonie. Pompa ciepła włącza się automatycznie, jeśli spadnie o 0,2ºC. Inna aplikacja pokazuje uzysk z fotowoltaiki;
- latem także udaje się utrzymać chłód wewnątrz, temperaturę 22oC, szczególnie gdy zostaną opuszczone rolety od strony nasłonecznionej.
I może najważniejsza refleksja pani Doroty, i zarazem podsumowanie: – W domu jest ciepło i czysto. To ogromny luksus, nie mogę się wręcz nacieszyć takim sposobem ogrzewania domu.
fot. [mmurator-issue-generator]
Jacek Zych, audytor energetyczny, Fundacja Pozytywni CO 2 z Rzeszowa
Montaż wysokosprawnego źródła ciepła, spełniającego normy i wytyczne, może okazać się strzałem w kolano dla osób, których dom nie ma odpowiedniej termoizolacji. Wymiana źródła ciepła jest krokiem naprzód, ale niezbędne jest zaizolowanie budynku. Nie tylko w przypadku montażu pompy ciepła, ale również kotła na pellet, na gaz czy zgazowującego drewno. Termoizolacja pozwala zmniejszyć zapotrzebowanie na energię potrzebną do ogrzania, a także na dłuższe utrzymanie dostarczonego ciepła – poprzez zmniejszenie strat. To w połączeniu z zastosowaniem nowoczesnych i automatycznych rozwiązań grzewczych, jak w tym przypadku pompy ciepła, pozwoli na maksymalne wykorzystanie energii cieplnej przy możliwie najlepszym efekcie ekonomicznym i ekologicznym.
Dodatkowym elementem pozwalającym na maksymalne wykorzystanie potencjału OZE w domu jest zastosowanie instalacji fotowoltaicznej z nastawieniem na autokonsumpcję. Nie tylko kotłownia, lecz także urządzenia AGD mają programatory, które pozwalają ustawić godzinę rozpoczęcia pracy. Daje to możliwość wykorzystania własnego prądu – zamiast pobierania go z sieci.
Dom po termomodernizacji
Koszty termomodernizacji w opisywanym domu
Cała inwestycja kosztowała 130 tys. zł, z tego:
- ocieplenie domu – 30 tys. zł,
- wymiana okien i drzwi – 30 tys. zł,
- pompa ciepła – 36 tys. zł,
- fotowoltaika – 34 tys. zł.
Dotacje? 4,5 tys. zł z gminy na modernizację kotłowni węglowej, 35,5 tys. zł z programu „Czyste Powietrze” oraz zwrot podatku dochodowego.