Naturalnie, lekko, szybko
Zasady budowy stropów drewnianych
Stropy z drewna nie są tak popularne jak gęstożebrowe lub monolityczne, ale jeśli tylko zostaną dobrze zaprojektowane i wykonane, będą w stanie wiele unieść i wiele wytrzymać. Z pewnością też są najszybsze w budowie. Wyjaśniamy, jak ta budowa powinna być prowadzona.
Stropożercy
Zagrożeniem dla stabilności drewnianego stropu, zwłaszcza wykonanego ze zwykłej tarcicy, są owady – techniczne szkodniki drewna, a zwłaszcza spuszczele. Te duże, ciemnoszaro ubarwione chrząszcze z rodziny kózkowatych są zdolne zdewastować elementy konstrukcyjne, ryjąc w nich długie i szerokie korytarze. Co gorsza, trudno się ich pozbyć, a najskuteczniejsza ku temu metoda – fumigacja – to koszt liczony w dziesiątkach tysięcy złotych. Dlatego drewno na strop powinno być starannie zaimpregnowane środkami chroniącymi przed inwazją owadów, grzybów i pleśni. Należy też mieć wyczulony słuch i reagować na pierwsze, charakterystyczne odgłosy żerowania. Trzeba wtedy zlokalizować miejsca żerowania – otwory średnicy 3-5 mm i towarzyszący im pył drzewny – po czym wstrzyknąć w nie środek owadobójczy.
Larwy spuszczela mogą wiele lat drążyć w drewnie kanały, zanim zamienią się w owady dorosłe. Na te też trzeba mieć baczenie, bo samica spuszczela może znieść kilkaset jaj, dając początek licznej populacji.
Stropy z drewnianych belek dominują w budownictwie szkieletowym i innego typu budynkach drewnianych, ale są także – choć rzadko – montowane w domach murowanych. Z reguły umieszcza się je między piętrem a poddaszem użytkowym lub nieużytkowym, pełniącym funkcję strychu.
Nie są aż tak nośne i stabilne, jak stropy budowane z użyciem betonu, ale mają szereg innych zalet, które potrafią przechylić szalę na ich korzyść.
Po pierwsze buduje się je bardzo szybko. Surowiec jest bowiem łatwy w obróbce i stosunkowo lekki. Unikamy też prac mokrych, które wymagają przerw technologicznych, sięgających często kilku tygodni. Obejdziemy się bez zamawiania betoniarki lub dźwigu.
W stropie drewnianym – łatwiej niż w innym – uda się przygotować otwór na schody lub, wykorzystując taką konstrukcję, zbudować lub dobudować antresolę.
Specyficzna, belkowa konstrukcja upraszcza także rozprowadzenie przewodów instalacyjnych, wykonanie sufitu podwieszonego czy ocieplenie stropu.
Niestety trzeba też przestrzec przed pewnymi niedogodnościami. Drewno jest materiałem dość sprężystym, podatnym na odkształcenia, reagującym na zmiany wilgotności. W związku z tym belki mogą się uginać i trzeszczeć – ale właściwe wykonanie stropu pozwoli wyeliminować te mankamenty. Drewno źle też znosi kontakt z wodą, więc trzeba je przed nim chronić. Łazienki lub inne pomieszczenia mokre na takich stropach muszą więc być wykończone szczelniej niż zwykle.
Ważne będzie również zabezpieczenie drewnianej konstrukcji na wypadek pożaru.
Projekt do zmiany
Wybór stropu to decyzja, którą powinniśmy podjąć przed zakupem lub zamówieniem projektu. Gdy już go mamy, a mimo to zrewidowaliśmy nasze wcześniejsze plany, zawsze możemy zlecić adaptację. Projektant – za opłatą – zamieni uwzględniony w projekcie strop na drewniany, co nie będzie specjalnie trudne. Warto przy okazji zlecić wykonanie szczegółowego projektu wykonawczego – uwzględniającego opracowanie dokładnych rysunków wszelkich ważnych detali takiej konstrukcji.
Rodzaje stropów drewnianych
1. Belkowe
Belki konstrukcyjne wykonane są głównie z drewna litego. Ich orientacyjne wymiary to 20-40 cm wysokości, 8-20 cm szerokości i do 15 m długości, a rozstaw waha się w granicach 60-150 cm. Poszycie, będące odpowiednikiem mineralnego podkładu podłogowego, wykonuje się z desek lub płyt drewnopochodnych (pilśniowych, OSB lub MFP). Od spodu zamontować trzeba sufit podwieszany, który osłoni elementy konstrukcyjne i materiał ocieplająco-wyciszający.
2. Żebrowe
Dominują w domach drewnianych o konstrukcji szkieletowej. Ich głównym elementem nośnym są gęsto rozstawione (co 40-60 cm) żebra, a więc elementy stosunkowo cienkie i wysokie. Wykonuje się je z drewna litego lub klejonego. Ich długość dochodzi do 6 m. Poszycie może być zrobione ze sklejki, z płyt pilśniowych, OSB bądź MFP, rzadziej z desek. Od spodu można zamontować sufit podwieszany.
3. Belkowo-żebrowe
Można o nich powiedzieć, że są połączeniem stropów belkowych z żebrowymi. Ich elementami nośnymi są belki i żebra, przy czym żebra opierają się na belkach lub mogą być do nich doczepione prostopadle za pośrednictwem specjalnych okuć ciesielskich. Rozpiętość takich stropów wynosi maksymalnie 15 m. Wbrew pozorom do ich budowy zużywa się mniej drewna. Koszt materiału jest więc niższy, ale za to pracy przy nich więcej. Z uwagi na stopień skomplikowania i większą grubość, stosowane są zdecydowanie rzadziej niż stropy belkowe lub żebrowe.
Drewno na strop
Najtańsze konstrukcje stropów drewnianych powstają z tarcicy obrzynanej i impregnowanej, najlepiej metodą ciśnieniową. Dominuje drewno iglaste – sosna, świerk, modrzew, a w rejonach górskich także jodła. Są to gatunki charakteryzujące się dużą wytrzymałością, a dzięki sporej zawartości żywicy – również odpornością na wilgoć. Poza tym są powszechnie dostępne i stosunkowo tanie.
Najlepsze do budowy stropów jest drewno suszone komorowo i czterostronnie strugane, klas od C24 do C30. Może być to drewno łączone wzdłużnie na mikrowczepy, nazywane KVH. Do uzyskiwania większych rozpiętości polecane jest klejone warstwowo – BSH.
Stropy coraz częściej buduje się z lekkich belek dwuteowych I-Beams. Mają one stopki z drewna KVH i środnik z płyty drewnopochodnej. Nie są masywne, więc wykonany z nich strop nie będzie tak cichy jak ten z belek grubych.
Ciekawą propozycją są belki kratownicowe. Tu stopki – górna i dolna – połączone są w kształt belki metalowymi krzyżakami. Krzyżaki są o tyle korzystne, że ułatwiają poprzeczne przeprowadzanie przez strop rur lub przewodów instalacyjnych, co w przypadku belek z drewna litego, klejonego lub dwuteowników wymaga nawiercania w nich otworów.
Zarówno belki I-Beam, jak i kratownice nie są jednak na tyle atrakcyjne, by pozostawiać je na widoku. Stropy z nich zrobione zawsze więc mają od spodu suit.
Tym, co można zapisać po stronie zalet takich elementów, jest fakt, że mieści się między nimi więcej materiału termoizolacyjnego, więc ocieplając strop, łatwiej uniknąć mostków termicznych, jakimi są z pewnością grube belki tradycyjne. Wadą jest natomiast konieczność stosowania drogich okuć ciesielskich do łączenia elementów stropowych w całość.
Dopuszczalna rozpiętość stropu drewnianego
Rozpiętość to odległość między podporami stropu – niekoniecznie tymi skrajnymi. Są nimi najczęściej ściany, podciągi (belki podtrzymujące strop, zastępujące ściany nośne) lub słupy. Im większa rozpiętość stropu, tym większe otwarte przestrzenie można uzyskać wewnątrz domu. W domach jednorodzinnych najczęściej projektuje się stropy o rozpiętości do około 6 m między podporami. Taka jest też dopuszczalna rozpiętość dla stropu z belek drewnianych, litych. Stropy z drewna klejonego mogą osiągać rozpiętość do 15 m.
Wieniec w murze
W domach murowanych ściany każdej kondygnacji opasane są u szczytu wieńcem. Taka żelbetowa konstrukcja ma usztywnić przegrody i zapobiec ich pękaniu.
Typowy wieniec ma wysokość około 30 cm i powstaje z betonu wzmocnionego czterema prętami o średnicy 10-12 mm, połączonymi za pomocą strzemion o średnicy 6 mm. Zbrojenie ustawia się na podkładkach dystansowych. Można je pominąć tylko wówczas, gdy na murze ustawiamy najpierw kształtki wieńcowe, mające takie podpórki fabrycznie wyprofilowane. Gdy strop ma być gęstożebrowy lub monolityczny, betonowanie wieńca następuje jednocześnie z robieniem nadlewki na takim stropie. W przypadku stropu drewnianego wieniec betonuje się zaraz po zbudowaniu ścian, przed wznoszeniem kolejnej kondygnacji. Belki będą opierane na nim lub mocowane do niego doczołowo.
Budowa stropu drewnianego w domu murowanym
Jeśli chodzi o stropy drewniane, to w domach murowanych stosowane są głównie konstrukcje belkowe. Belki podwiesza się do muru za pośrednictwem specjalnych okuć metalowych do tego właśnie przeznaczonych. Okucia łączy się z wieńcem przy użyciu dybli, kotew segmentowych lub wkrętów do betonu – samogwintujących. Z uwagi na pręty zbrojeniowe obecne w wieńcu nawiercanie otworów pod takie łączniki może być kłopotliwe. Trzeba stosować specjalistyczne wiertła do betonu i metalu, bo inne szybko się tępią lub łamią.
Taniej jest osadzać belki w gniazdach wykonywanych w murze – ponad wieńcem. To jednak wymaga przestrzegania pewnych zasad. Po pierwsze gniazdo powinno być głębokie, bo 9 cm to minimalna długość podparcia belki na murze, a 2 cm są potrzebne, żeby zapewnić odstęp pozwalający drewnu „oddychać”. Istnieje też reguła, która mówi, że długość podparcia belki na murze powinna być równa jej wysokości.
Gdy belka jest mocowana doczołowo, za pośrednictwem metalowych okuć, odstęp też jest konieczny, ale może być mniejszy – około 1 cm. Ponadto, przy planowaniu głębokości wnęk trzeba uwzględnić ich ocieplenie. Stosuje się tu materiały o jak najniższym poziomie współczynnika przewodzenia ciepła ʎ. Kosztownym, ale wręcz idealnym do tego produktem jest mata aerożelowa – cienka, a przy tym ciepła. Jej współczynnik ʎ wynosi zaledwie 0,017-0,021 W/(m·K). Ostatecznie można użyć płyt PUR lub PIR o współczynniku 0,024-0,027 W/(m·K). Końcówki belek trzeba też przed montażem owinąć papą, inaczej mogą gnić. Nie zakrywa się nią jednak czoła belek. Niewielki odstęp między ściankami wnęki a belką powinien być też zachowany po bokach i na górze.
Belki łączy się z wieńcem tak jak murłaty – najlepiej prętami gwintowanymi kotwionymi w betonie i nakrętkami wyposażonymi w podkładki. Pręty umieszcza się po zrobieniu wieńca, w miejscach, gdzie będą opierane belki, zanim beton zastygnie. Łatwej jednak wcelować prętem w sam środek belki, gdy wieniec jest już twardy, a ona zostaje na nim oparta. Trzeba wówczas zrobić w wieńcu otwór, przewiercając się przez belkę. Pręt zostanie wklejony na kotwę chemiczną.
Gdy belka jest zbyt wąska, żeby osadzać w niej pręt, mocuje się ją do gotowego wieńca specjalną obejmą stalową, łączoną z wieńcem na przykład wkrętami samogwintującymi do betonu. Gdy strop ma mieć rozpiętość około 4 m, wtedy belki powinny mieć przekroje minimum 5 x 15 cm. Istnieje też reguła, zgodnie z którą optymalne proporcje belek to 5:7.
Rozstaw osiowy belek wynosi przeważnie nie mniej niż 60 cm. Rozmieszcza się je równolegle do siebie, a biegną prostopadle do ścian nośnych, stanowiących ich podpory. Na konstrukcyjnych ścianach wewnętrznych opiera się je podobnie jak na zewnętrznych. Jeśli mury te mają biec też wyżej – robi się gniazda, a jeśli strop będzie na ostatniej kondygnacji, trzeba tylko dopilnować właściwej głębokości oparcia belek na murze i odizolować je od niego pasem papy. Gdy ściana jest wąska, belki opiera się z obu stron na przemian, łącząc je wzajemnie gwoździami albo wkrętami. Oczywiście możliwe jest też łączenie belek ze ścianami wewnętrznymi, nośnymi, za pośrednictwem właściwych okuć ciesielskich.
Budowa stropu drewnianego w domu szkieletowym
W domach szkieletowych mamy do czynienia z dwoma rodzajami konstrukcji. Pierwsza – platformowa – zakłada budowę kondygnacja po kondygnacji, a stropy zamykają prace nad kolejnymi piętrami. Druga, zdecydowanie rzadziej stosowana, to konstrukcja balonowa. Domy wznoszone w zgodzie z jej zasadami mają najpierw budowane ściany pełnej wysokości, a dopiero później przychodzi pora na dorobienie stropów.
W przypadku konstrukcji platformowej belki stropowe znajdują oparcie na podwójnie mocowanych belkach oczepowych – drewnianych odpowiednikach wieńca żelbetowego. Często ich połączenie z belką jest wykonane z zastosowaniem stalowych okuć ciesielskich.
Ściany wyższej kondygnacji są wtedy budowane dopiero po zrobieniu poszycia stropu. W przypadku szkieletu balonowego podporą stropu jest belka biegnąca w poprzek ściany, wpasowana w gniazda wycięte od środka budynku w słupach. Poszycie robi się w dalszej kolejności.
Rozstaw osiowy belek w konstrukcji żebrowej wynosi przeważnie 40 lub 60 cm. Belki łączy się z oczepami bądź podwalinami za pomocą gwoździ lub wkrętów. Ich liczba, rozstaw i długość powinny być podane w projekcie. W miejscu oparcia na oczepach lub podwalinach belki usztywnia się, dodatkowo stosując przekładki blokowe. To nic innego jak docięte kawałki belek. Ich długość równa jest rozstawowi między belkami. Również są ustawiane na podwalinach bądź oczepach, ale prostopadle do belek, tak żeby stanowiły rodzaj klinów stabilizujących ich oparcie.
Nie wolno też zapomnieć, że w domu szkieletowym strop musi być od spodu zabezpieczony folią paroizolacyjną. Tę z kolei należy szczelnie połączyć z paroizolacją przegród pionowych.
Solidne usztywnienie
Stropy drewniane, zwłaszcza żebrowe, w zależności od rozpiętości mogą wymagać zastosowania dodatkowych usztywnień (stężeń), gdyż belki mają niekorzystny stosunek wysokości do grubości. Stężenia nie byłyby konieczne, gdyby po obu stronach stropu robiono sztywne poszycie, ale to znajduje się tylko od góry. Usztywnienia takie robi się z krótkich odcinków desek zamocowanych prostopadle do belek stropu albo łat drewnianych, na przykład o przekroju 4 x 6 cm, przybijanych między belkami na krzyż.
Stężenia nie powinny biec w jednej linii, więc mocuje się je z przesunięciem wynoszącym kilkanaście centymetrów. Przesunięcia robi się naprzemiennie, co drugą belkę.
Rzędy stężeń prostopadłych do belek rozmieszcza się nie rzadziej niż co 2,4 m. Usztywnienia nie powinny się też znajdować dalej niż 2,1 m od podpory stropu.
Gdy strop ma ponad 4 m rozpiętości, mogą być konieczne podciągi, czyli belki podpierające, biegnące spodem, prostopadle do belek stropowych, wsparte na przykład na słupach.
Gdy konstrukcja stropu ma być obustronnie zabudowana, można też w razie potrzeby wprowadzić dodatkowe elementy usztywniające czy podpierające, na przykład w postaci stalowych dwuteowników bądź ceowników albo belek z drewna.
Strop jako podłoga nad gruntem
W domach murowanych, o ile nie są posadowione na płycie fundamentowej, podłogę parteru tworzy tak zwana podłoga na gruncie, czyli betonowa konstrukcja oparta na specjalnie przygotowanej podsypce. W domach szkieletowych niekiedy wykonuje się ją tak jak strop drewniany – najczęściej żebrowy, oparty na belkach podwalinowych, stanowiących podbudowę ścian.
Między takim stropem a gruntem pozostawiona jest pusta przestrzeń. Musi być wentylowana, więc w zewnętrznych, jak również wewnętrznych ścianach fundamentowych (żelbetowych lub murowanych z bloczków betonowych) wykonuje się otwory przepuszczające powietrze. Zabezpiecza się je metalowymi kratkami, które stanowią barierę dla zwierząt chcących dostać się tędy do budynku.
Pod takim stropem można przeprowadzić różne przewody instalacyjne, a gdy w podłodze zrobimy klapę rewizyjną, będzie można zejść na dół i dokonać od spodu ich kontroli lub napraw. Podłogę taką warto też robić, gdy istnieje realne ryzyko wybijania wody gruntowej. Dzięki pustej przestrzeni pod podłogą woda nie zdoła jej zawilgocić.
Niestety strop nad gruntem wymaga bardzo starannego ocieplenia. Wełnę układa się więc między belkami nośnymi, a także między krawędziakami nabitymi od spodu, prostopadle do belek. Izolacja taka musi być także osłonięta od dołu membraną wiatroizolacyjną. Żeby wełna nie wypadała spomiędzy krawędziaków, przybija się od dołu listwy stanowiące ruszt lub rozpina siatkę metalową. Dodatkowa izolacja cieplna musi się też znaleźć na poszyciu takiego stropu.
Gdy będziemy używać wełny mineralnej, jej łączna grubość powinna wynieść minimum 20-30 cm, zależnie od wartości współczynnika ʎ, jaką będzie wykazywać.
Pamiętajmy też, że podłoga powinna mieć na poszyciu stropowym hydroizolację połączoną z izolacją poziomą fundamentów.
Dno przestrzeni wentylowanej musi być wyścielone warstwą podsypki piaskowej lub piaskowo-żwirowej o grubości około 20 cm.
Otwór z wymianami
W stropach drewnianych dość łatwo robi się duże otwory – na schody lub przewody kominowe. Wtedy z obu stron otworu, prostopadle do belek, umieszcza się dodatkowe belki, zwane wymianami, o takich samych wymiarach jak belki podstawowe. Jeśli jednak długość otworu przekracza 120 cm, wtedy skrajne belki stropowe muszą być mocowane podwójnie. Jeśli natomiast szerokość otworu jest większa niż 80 cm, podwójnie mocuje się wymiany.
Kolejność prac jest tu następująca: najpierw mocowane są belki skrajne, później wymiany, a w dalszej kolejności belki pośrednie, kończące swój bieg na wymianach. Jeśli stosujemy podwójne wymiany i podwójne belki skrajne, to najpierw mocuje się dodatkowe wymiany, a później dodatkowe belki.
Strop częścią więźby
Tak jest, gdy zamawiamy więźbę prefabrykowaną. Składa się ona wówczas z wiązarów kratownicowych, wytwarzanych w fabryce, na podstawie dostarczonego przez nas projektu. Wiązary są dowożone na plac budowy i dźwigiem ustawiane na swoim miejscu. Dolna część każdego z wiązarów (tak zwany pas dolny) to de facto belka stropowa, tak więc po ustawieniu ich wszystkich na wieńcu lub belkach oczepowych otrzymujemy gotową konstrukcję stropu. Pozostaje nam tylko zrobić jego izolację akustyczną czy termiczną, zmontować poszycie, a od spodu zbudować sufit podwieszany, na przykład z płyt g-k.
Miejsce na instalacje
Charakterystyczną cechą stropów drewnianych jest łatwość poprowadzenia w nich wszelkich przewodów instalacyjnych. Mogą one biec między belkami. Nierzadkie są jednak sytuacje, że przewody trzeba przeprowadzić w poprzek belek. Wtedy przepuszcza się je przez otwory wycięte w belkach. Ich średnica nie powinna przekraczać 1/3 wysokości belki. Nie wolno ich lokalizować bliżej niż 5 cm od krawędzi belki. Zamiast otworów można wykonać wręby w belkach – od góry lub od spodu. Nie powinno się ich lokalizować blisko miejsc podparcia belek. Głębokość wrębu powinna wynosić nie więcej niż ½ wysokości belki, a szerokość – do ½ jej wysokości. Dobrze, żeby wręby miały kształt trapezowy zamiast prostokątnego.
Ściany działowe na stropie z drewna
Na stropie drewnianym z reguły montuje się lekkie szkieletowe ściany działowe. Najlepiej, gdy będą one stać prostopadle do belek. Wtedy nie będą konieczne dodatkowe wzmocnienia. Gdy jednak ściana ma stanąć równolegle do przebiegu belek, wtedy już na etapie budowy stropu musimy przygotować pod nią miejsce. Przeważnie poniżej przyszłej ściany umieszcza się parę belek zamiast belki pojedynczej. Można też dwie belki umieścić bliżej siebie, a między nimi przybić prostopadłe przekładki drewniane. Ściana będzie wtedy umieszczona pośrodku, między belkami.
Izolacja cieplna i akustyczna
Na każdym stropie oddzielającym od siebie pomieszczenia mieszkalne trzeba zrobić izolację akustyczną. Z kolei na stropach między ogrzewaną a nieogrzewaną częścią domu potrzebna jest izolacja termiczna. Stropy drewniane praktycznie zawsze izoluje się jednocześnie termicznie i akustycznie, bez względu na to, jakie pomieszczenia mają się znaleźć pod lub nad nimi. Wełna mineralna, najczęściej stosowana w tym celu, zabezpiecza bowiem belki także przed ogniem i jest ważnym elementem ochrony przeciwpożarowej przegród drewnianych. Zależnie od lokalizacji można tylko zwiększać lub zmniejszać grubość wełny i modyfikować sposób jej rozmieszczenia.
Jeśli strop będzie jednocześnie sufitem oddzielającym kondygnację ogrzewaną od nieogrzewanego strychu, trzeba tak go zaizolować, żeby spełnić wymagany przepisami poziom współczynnika przewodzenia ciepła U, mający wynosić w tym przypadku nie więcej niż 0,15 W/(m2·K). Strop nad piwnicą nieogrzewaną musi zapewniać wartość współczynnika U nie wyższą niż 0,25 W/(m2·K). Gdy nad stropem i pod nim ma być w miarę jednakowo ciepło, współczynnik ten może wynosić do 1,0 W/(m2·K).
A jak ocieplanie stropu belkowego wygląda w praktyce? Pasy maty wełnianej umieszcza się między poszczególnymi belkami. Każdy pas powinien być szerszy o około 3 cm niż rozstaw belek. Dzięki temu zdoła się zaklinować i nie obsunie. Grubość wełny powinna być mniejsza od wysokości belek o około 5 cm, żeby między poszyciem stropu a ociepleniem pozostała szczelina wentylacyjna. Jeśli strop ma mieć niski współczynnik U, od spodu, pod belkami, umieszczana jest druga warstwa ocieplenia, opierana na elementach rusztu, na którym znajdzie się później okładzina sufitowa. Grubość drugiej warstwy wełny wynosi wtedy mniej więcej 10 cm.
Jeśli nad stropem ma być nieużytkowe poddasze, wtedy drugą warstwę wełny lepiej będzie swobodnie ułożyć na belkach lub poszyciu, dbając jedynie, by wypełniła ona całą powierzchnię stropu i została ściśle połączona z ociepleniem połaci dachu.
Gdyby jednak strych miał być użytkowy, drugą warstwę wełny lepiej ułożyć między legarami przybitymi prostopadle do belek stropowych i dopiero wykonać poszycie służące jako podłoga.
Poszycie na belkach
Gdy strop jest gotowy, trzeba na nim zrobić poszycie, zwane też ślepą podłogą. Będzie stanowiło ono podkład pod przyszłą posadzkę lub stabilne podłoże pod inne niezbędne warstwy mające się znaleźć pod posadzką (wylewka, hydroizolacja, płyty lub maty wyciszające, instalacja ogrzewania podłogowego). Poszycie poprawia też sztywność stropu i w nieznacznym zakresie zwiększa jego izolacyjność akustyczną.
Poszycie wykonuje się najczęściej z płyt OSB lub MFP. Coraz rzadziej używane są w tym celu deski, chyba że inwestorowi zależy, żeby cały spód stropu był widoczny – jako atrakcyjny, drewniany sufit.
Grubość płyt jest uzależniona głównie od rozstawu belek, przy czym im ich rozstaw jest większy, tym grubość poszycia powinna być większa. Optimum to grubość 22 mm, ale jeżeli belki mają rozstaw osiowy 40 cm, to można stosować płyty o grubości 18 mm.
Płyty mocuje się gwoździami karbowanymi lub wkrętami, rozmieszczanymi co 4,5-6 cm. Płyty ustawia się prostopadle do belek, zawsze na mijankę, czyli z przesunięciem krótszych krawędzi w poszczególnych rzędach. Jeśli mają być dwie warstwy płyt, połączenia między płytami warstwy górnej nie mogą pokrywać się z połączeniami płyt na spodzie.
Specjalnego przygotowania wymaga poszycie stropu w tych miejscach, gdzie planujemy zlokalizować pomieszczenia mokre. Najlepiej zrobić na nim wylewkę mineralną. Musi być ułożona na warstwie folii budowlanej i zbrojona siatką stalową, chyba że do zrobienia wylewki użyjemy zaprawy mającej w składzie zbrojenie rozproszone w formie drobnych włókien. Ważne też, żeby wylewka taka wykazywała podwyższoną elastyczność.
Przed ułożeniem na takim podłożu posadzki z płytek trzeba je wstępnie zabezpieczyć płynną folią. Można też obejść się bez wylewki. Wówczas układa się dwie warstwy płyt. Muszą być rozdzielone folią hydroizolacyjną. Wtedy też trzeba nanieść wzdłuż spoin między płytami górnej warstwy poszycia pasy kleju do płytek i wtopić w nie pasy siatki z włókna szklanego o szerokości około 15 cm, a później całość podłogi zaizolować płynną folią. Na folii takiej można mocować płytki, ale koniecznie na klej elastyczny. Elastyczna musi być też zaprawa do ich fugowania.
Wylewka będzie jednak konieczna, gdy – co jest powszechną dziś praktyką – zamierzamy ułożyć pod posadzką instalację wodnego ogrzewania podłogowego.
Działówka równolegle do belek - wariant pierwszy
Działówka równolegle do belek - wariant drugi
Sufit podwieszany
Strop drewniany do domu murowanego wybiera się głównie po to, aby od spodu pozostał niezabudowany. To wymaga zastosowania belek nieimpregnowanych lub impregnowanych preparatem bezbarwnym, starannie obrobionych. Także poszycie musi być wykonane z materiału estetycznego, więc płyty raczej ustąpią miejsca dobrze obrobionym deskom. Wówczas też cała izolacja akustyczno-cieplna musi się znaleźć na stropie, a to powoduje znaczące zmniejszenie wysokości i kubatury pomieszczeń na wyższej kondygnacji.
Nic więc dziwnego, że często stropy drewniane mają od spodu robiony sufit podwieszany z płyt g-k. Najpierw do belek przyczepia się wtedy stalowe wieszaki o regulowanej wysokości. Do listew podczepiany jest ruszt nośny z profili CD. Do rusztu przykręca się płyty. Ruszt można tez wykonać z listew drewnianych mocowanych prostopadle do belek i przybić do niego deski. Sufit z desek z pewnością lepiej będzie pasował do domu, w którego wnętrzu dominuje drewno.
Można też zbudować strop tak, żeby tylko część belek była widoczna. Wtedy stosowana jest cieńsza warstwa wełny do izolacji akustycznej. Mniej więcej w połowie grubości belek przykręca się wzdłuż nich listwy. Na nich spoczną płyty lub maty z wełny. Do listew przykręca się od dołu deski – od belki do belki. Tak powstaje ładny drewniany sufit z widoczną konstrukcją.
Czy strop drewniany da się wyciszyć?
Strop, bez względu na swoją budowę, powinien ograniczać przenikanie między pomieszczeniami dźwięków dwojakiego rodzaju – powietrznych (głosy, muzyka) i uderzeniowych (kroki, stuknięcia).
Za izolacyjność akustyczną odpowiada przede wszystkim masa przegrody, a w przypadku stropu drewnianego nie jest ona duża. Trzeba się więc ratować w inny sposób. Wiemy już, że parametry akustyczne podnosi ocieplenie z wełny mineralnej, ale to nie wystarczy. Odpowiednio zaprojektowany i wykonany tego typu strop zdoła poradzić sobie z dźwiękami powietrznymi, ale pod względem dźwięków uderzeniowych nie spełni oczekiwanych standardów, zwłaszcza jeśli nie zastosuje się dodatkowych rozwiązań izolacyjnych. Jednym z nich jest zastosowanie podwójnego poszycia.
Aby nie przenosiło drgań na strop, powinno się je od niego odseparować. W tym celu najpierw wzdłuż belek mocuje się zszywkami pasy taśmy akustycznej (najlepsza jest ta z granulatu gumowego).
Na poszyciu stropu warto zrobić dodatkową izolację akustyczną. Wtedy prostopadle do belek przybija się legary wysokości około 6 cm, a między nimi umieszcza wełnę mineralną. Na tej konstrukcji można wykonać podłogę z desek lub też przybić płyty MPF, a na nich ułożyć posadzkę.
Możliwe jest też wykonanie wylewki cementowej lub anhydrytowej na stropie drewnianym. Wymaga to przygotowania bardzo sztywnego poszycia stropu (dwa razy płyty MFP lub OSB) i izolacji z twardych płyt z wełny mineralnej osłoniętej grubą folią budowlaną. Wylewka powinna być wykonana z zaprawy o wysokiej elastyczności i zbrojona siatką stalową.
Innym polecanym rozwiązaniem jest ułożenie na poszyciu stropowym suchego jastrychu. To podkład podłogowy z dwóch warstw specjalnie do tego przeznaczonych płyt gipsowych. Rozmieszcza się je na podsypce izolacyjno-wyrównującej z kruszywa (może to być na przykład perlit lub keramzyt). Płyty skleja się wzajemnie i łączy dodatkowo wkrętami.
Wskaźnik ciszy
O parametrach akustycznych stropu informują dwa wskaźniki. Pierwszy – R’A1 opisuje poziom przenikania dźwięków powietrznych.
Dźwięki powietrzne to rozmowy, odgłosy radia, telewizora lub urządzeń domowych, które wywołują wibrację powietrza. Im wartość tego wskaźnika (podawana w dB) jest wyższa, tym lepiej. Za optimum uznaje się poziom 45-50 dB.
Drugi to wskaźnik znormalizowanego poziomu dźwięków uderzeniowych (L’n,w), który określa, ile decybeli może przenikać przez strop. Dźwięki uderzeniowe, zwane też materiałowymi, powstają w wyniku stukania młotkiem lub chodzenia i powodują drganie konstrukcji. Im wartość wskaźnika L’n,w jest niższa, tym lepiej. Za optymalny wynik można uznać L’n,w = 63 dB lub niższy.