Nowoczesny dom z poddaszem

Nowoczesność na wiele pokoleń

To cykl dla tych, którzy marzą o nowoczesnym domu ze skośnym dachem. Przedstawiamy w nim inspirujące rozwiązania pracowni architektonicznych.

Anna Okołowska
Anna Okołowska

Trzy pokolenia pod jednym dachem? To na pewno duże wyzwanie dla projektujących dom. Ten został podzielony na dwie bryły, więc dachy są dwa. Zgodnie z obecnymi trendami architektura stara się nie epatować okazałością – chce być skromna.

Nowoczesność na wiele pokoleń

Na czasie jest dzielenie przestrzeni domowej na dwie mniejsze bryły. To sprawdzony sposób na to, by dom optycznie sprawiał wrażenie mniejszego

rys. Stoprocent architekci

Wbrew pozorom rozdzielenie rodzinnej przestrzeni domu na dwie bryły nie wynikało z potrzeby oddzielenia od siebie domowników. Wnętrza zostały tak rozplanowane, by w tej chwili służyły wspólnemu rodzinnemu życiu, ale – oczywiście – projektanci uwzględnili możliwość bardziej radykalnego podziału, gdyby sytuacja rodzinna się zmieniła.

Jednak najważniejszym powodem, dla którego postanowiono o rozbiciu bryły na dwie mniejsze, był bardzo rozbudowany program domu, zgodny z wymaganiami inwestorów. Próba zamknięcia go w jednym budynku mogła się skończyć architektonicznym fiaskiem. – Chcieliśmy uniknąć sytuacji, w której zaprojektowany przez nas dom przypominałby hotel i dominował nad pięknym krajobrazem – mówi architektka Magda Morelewska.

To właśnie „piękne okoliczności przyrody” podsunęły projektantom pomysł, co zrobić, by duży luksusowy dom od strony ulicy wyglądał na skromny.

Nowoczesność na wiele pokoleń

Aby architektura skromnie wpisywała się w leśny pejzaż, konieczne było ukrycie dolnej kondygnacji w skarpie – tak by stała się niewidoczna od strony drogi

rys. Stoprocent architekci

Przekroje

1. Poddasze nad garażem
Na razie pełni funkcję techniczną i magazynową, ale można je zaadaptować na cele mieszkalne

rys. Agnieszka i Marek Sterniccy
zdaniem eksperta
Jak należy montować dachówki płaskie przy oknach połaciowych? fot. Röben

Sebastian Bogunia, ekspert firmy Röben

Jak należy montować dachówki płaskie przy oknach połaciowych?

Elegancka, nieskomplikowana w formie dachówka płaska Röben Bergamo jest bardziej wymagająca w montażu niż dachówki faliste. Podczas układania połaci z tej dachówki łatwo popełnić błędy, których efektem będzie niezadowalający wygląd gotowego dachu.

Miejscami, w których ułożenie dachówki jest trudniejsze niż w pozostałych strefach, są okolice okien dachowych.

Problemy z montażem pojawiają się dlatego, że stosuje się obróbkę ciągłą, taką jak do dachówki zakładkowej falistej, przy jednoczesnym braku podszlifowania dachówek od spodu.

W wyniku takiego działania wystający rant obróbki lub gąbka pełniąca rolę uszczelki unoszą dachówkę, tworząc nierówności. W przypadku dachówki płaskiej podszlifowanie w miejscach, gdzie występuje styk z obróbką, jest najprostszym rozwiązaniem.

Innym rozwiązaniem jest zagłębienie okna dachowego i osadzenie go na krokwiach, dzięki czemu opadnie w dół. Podobny zabieg stosuje się przy układaniu dachówki karpiówki.

Bryła w lesie

– Z reguły działki są niezbyt duże i przez to usytuowanie domu jest oczywiste. Tu sytuacja była odwrotna, długo zastanawialiśmy się, gdzie powinien stanąć dom – wspomina architektka.

Duża działka ze wzgórzem była porośnięta gęstym lasem. Właśnie wzgórze wydawało się naturalnym miejscem na dom – najbardziej wyeksponowanym i najlepiej doświetlonym. Jednak duży dom na wzniesieniu terenu byłby złym rozwiązaniem. Jak zgodnie mówią architekci: „gwałtem na pejzażu”. – Nasz najlepszy pomysł był przewrotny, wzgórze miało pomóc ukryć gabaryty domu – stwierdza Przemek Kaczkowski.

Projektanci postanowili wkomponować dom w skarpę. Dolną kondygnację umieścili częściowo pod ziemią. Od strony ulicy jest całkowicie niewidoczna. Budynek oglądany z tej perspektywy to dwa nieduże, połączone ze sobą domki przekryte dwuspadowymi dachami. Aby kompozycja była nowoczesna, architekci usytuowali je w stosunku do siebie pod kątem 90° i spięli łącznikiem z płaskim dachem. Od frontu widać też drewniane zadaszenie tarasu. Jednak płaski drewniany dach został odsunięty nieco od głównej bryły, aby nie odciągał uwagi od tego, co jest w tym projekcie najważniejsze – prosta archetypiczna forma domu doskonale znana z tradycji.

Poza tym w duchu obowiązujących trendów architekci zrezygnowali ze wszystkiego, co mogłoby odciągać uwagę od oszczędnej, geometrycznej architektury. Nie ma okapów, rynny i rury spustowe są niewidoczne, a materiały na połaciach i elewacjach każdej z brył zostały ujednolicone. Tę jednorodność i oszczędność dodatkowo podkreślają kontrastowe barwy dwóch brył – biel i grafit. A taki kolorystyczny podział to kolejny sposób na optyczne zmniejszenie.

Dom oglądany od strony lasu pokazuje zupełnie inne oblicze. Gdy widać wspólne przyziemie obu brył, trudno mówić o skromności, bo oczywista staje się skala budynku. Z tej perspektywy typowa dla tego projektu architektoniczna powściągliwość ma jeszcze większe znaczenie. Widoczne są tu już tylko dwie barwy: biel i szarość (bez drewna). Poza tym projektanci tym razem także wykorzystali rozwiązania, które mają sprawiać, że budynek wydaje się mniejszy. Taki efekt daje betonowa płyta tarasu odcinająca przyziemie od dwóch wyższych kondygnacji obu brył. W nadaniu lekkości pomagają też duże płaszczyzny przeszkleń tarasowych przyziemia i parteru. Szczególną rolę odgrywa tu cała szklana ściana z przeszklonym narożnikiem w jednej z brył, mieszczącej wspólną część mieszkalną.

Nowoczesność na wiele pokoleń

Rozległy betonowy taras przy kondygnacji środkowej przecina bryłę. Dzięki temu podziałowi wydaje się niższa i nabiera lekkości

rys. Stoprocent architekci

Materiały na trudne warunki

W przypadku domu na leśnej działce bardzo ważny jest dobór materiałów – muszą być takie, które dobrze zniosą trudne leśne warunki. Tym razem zgodnie z założeniem projektowym nie powinny odciągać uwagi od prostych architektonicznych form i umożliwić ujednolicenie wyglądu elewacji i połaci. Tak więc wykończenie dachów powinno być płaskie, mieć taką samą barwę jak elewacje oraz sprawić, by okna dachowe były jak najmniej widoczne na połaci.

Architekci rozpatrywali różne możliwości. Uznali, że trudnym wymaganiom najlepiej może sprostać zaledwie kilka materiałów. Wśród przedstawionych inwestorom do wyboru propozycji znalazły się: blacha cynkowo-tytanowa, łupek, płyty i płytki włóknocementowe oraz dachówka ceramiczna i cegła klinkierowa. Zaproponowane materiały miały być połączone w pary, by dwie bryły były różnie wykończone. Przykładowo, na jednej miałaby być blacha, a na drugiej ceramika.

Plany domu

Poddasza 77,4 m2

rys. Agnieszka i Marek Sterniccy

Wyzwania konstrukcyjne

Wmontowanie domu w skarpę wymagało specjalnych rozwiązań konstrukcyjnych. – Dom jest posadowiony na płycie fundamentowej. W przyziemiu musieliśmy zastosować dużo stali, aby żelbet wytrzymał obciążenia. Także przy dużych rozpiętościach konstrukcji najlepszym rozwiązaniem były stropy żelbetowe i podciągi.

Ściany nadziemnej kondygnacji wzniesiono z ceramiki poryzowanej. Konstrukcyjnego wzmocnienia wymagało narożne przeszklenie jednej z brył. Wystarczyło umieszczenie w narożniku słupa stalowego. Aby podpora stała się niewidoczna, słup ma być pomalowany proszkowo na kolor stolarki okiennej.

Konstrukcje dwuspadowych dachów znane są ze standardowych rozwiązań – drewniane więźby krokwiowo-jętkowe.

Nowoczesność na wiele pokoleń

Największym wyzwaniem było takie zaprojektowanie dużego domu, by skalą nie przytłaczał pięknego otoczenia. Pomagają w tym stonowane barwy materiałów wykończeniowych, wtapiających się w leśny pejzaż

rys. Stoprocent architekci

Przestrzeń odwrócona

W tym projekcie nietypowo zlokalizowano strefy nocną i dzienną. Sypialnie są usytuowane na najniższej kondygnacji, a wspólna przestrzeń dzienna i pomieszczenia techniczne – na drugiej. Choć taki układ może się wydawać dziwny, jest racjonalny. Wejście od strony ulicy prowadzi do najbardziej reprezentacyjnej części domu – najpierw jest to przeszklony hol, potem otwarta strefa dzienna – salon połączony z jadalnią i kuchnią to przestrzeń blisko 80 m2. Tylko usytuowane w jej centrum schody na poddasze częściowo oddzielają część kuchenną od wypoczynkowej. Kolejny atut tej przestrzeni to niemal całkowite przeszklenie. Dzięki temu, jak mówią projektanci, las wchodzi do domu. Z drugiej strony holu wejściowego jest przestrzeń zarezerwowana dla seniora.

Z holu prowadzą też w dół schody do części prywatnej domu przeznaczonej dla rodziców i dzieci. Tu, podobnie jak na parterze, hol oddziela rodzinne pokolenia – w jednym skrzydle są trzy komfortowe sypialnie dzieci (od 16,3 m2 do 19,7 m2). Dwie łazienki i dwie garderoby dostępne z korytarza. W drugim skrzydle jest sypialnia rodziców (15 m2) z odrębną łazienką (3,7 m). Są tu też pokój gościnny i duża garderoba. Wszystkie sypialnie od południowej strony mają przeszklone ściany. – Zależało nam na tym, by domownicy mogli w pełni korzystać z leśnego położenia domu. Ze wszystkich sypialni można wybiegać wprost do lasu – mówi architekt.

Z drugiej strony istotne było zapewnienie poczucia bezpieczeństwa, dlatego całą dolną kondygnację można zamknąć roletami antywłamaniowymi.

Nowoczesność na wiele pokoleń

W tym projekcie bardzo ważne są tarasy i ich zadaszenia. Zmieniają proporcje bryły, urozmaicają architekturę i – oczywiście – są ważnym łącznikiem między przestrzeniami domową a leśną

rys. Stoprocent architekci

Poddasze z przyszłością

Architekci zdecydowali, że przy dużym kącie nachylenia dachu (45°) można pozostawić wysokość ścianki kolankowej uznawaną za standardową (80 cm).

I tak przestrzeń poddasza będzie komfortowa i funkcjonalnie wykorzystana, bo przy takiej ściance można ustawić szafki, a nawet biurko.

Jednak dwa poddasza tego domu różnią się między sobą. To zlokalizowane nad wspólną częścią dzienną otwiera się na nią antresolą. Dzięki temu możliwa jest rodzinna międzykondygnacyjna integracja.

Dwa okna dachowe umieszczone w połaci nad antresolą wprowadzają naturalne światło do salonu przez cały dzień. Domowa przestrzeń nabiera lekkości i oddechu. Pozostałą część tego poddasza przeznaczono na gabinet (15,7 m2 powierzchni użytkowej). Jest zaciszny i dobrze oświetlony dzięki oknom połaciowym.

W drugiej bryle poddasze na razie przeznaczono na cele techniczne i magazynowe. To dość duża przestrzeń – ponad 53 m2 powierzchni użytkowej, dlatego projektanci przewidzieli możliwość innego jej wykorzystania. Gdy rodzina się powiększy, poddasze można zaadaptować na cele mieszkalne. W przyszłości mogą być tu dwie sypialnie i łazienka. Wszystko to zgodnie z duchem domu wielopokoleniowego, który przecież powinien być gotowy na zmiany.

zdaniem eksperta
Doświetlenie pomieszczeń na poddaszu fot. Fakro

Małgorzata Respekta- -Paszkiewicz, starszy specjalista do spraw współpracy z architektami w firmie FAKRO

Doświetlenie pomieszczeń na poddaszu

Pomieszczenia na poddaszu możemy doświetlić oknami w ścianach szczytowych, jednak ilość wpadającego przez nie światła może okazać się niewystarczająca. Nie chodzi tutaj tylko o nasze odczucia, ale również o przepisy, które regulują kwestie doświetlenia wnętrz. A mówią one, że w przypadku pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi stosunek powierzchni okna liczonej w świetle ościeżnicy do powierzchni podłogi powinien wynosić co najmniej 1:8, natomiast pomieszczeniu przeznaczonym na cele gospodarcze – co najmniej 1:12.

Zastosowanie na poddaszu okien dachowych pozwoli nie tylko spełnić wymagania prawne, ale również sprawi, że nasze pomieszczenia będą pełne światła. Decydując się na okna dachowe pamiętajmy, że powinniśmy również zadbać o odpowiednie ich umiejscowienie oraz ich wielkość. Pamiętajmy o regule: lepsze efekty oświetlenia uzyskamy stosując kilka mniejszych okien umieszczonych w różnych punktach dachu niż jednego dużego okna.

Bogata oferta okien dachowych FAKRO pozwala na odpowiednie dobranie okna w zależności od rodzaju pomieszczenia i wymagań klienta. Okna drewniane można stosować w większości pomieszczeń na poddaszu, takich jak sypialnie, korytarze czy pokoje dla dzieci.

Do pomieszczeń, w których okresowo panuje podwyższona wilgotność (takich jak łazienka, suszarnia czy kuchnia) proponujemy okna tworzywowo-aluminiowe.

Natomiast do budynków, w których szczególny nacisk położony jest na energooszczędność, proponujemy okna Thermo, charakteryzujące się znakomitą izolacyjnością termiczną.

Energooszczędność i ekologia

Inwestorzy chcieli, by dom był przystanią oddaloną od cywilizacji. Dlatego zdecydowali się na rozwiązania ułatwiające życie w pewnej odległości od jej dobrodziejstw – na przykład przydomową oczyszczalnię.

By zminimalizować rachunki za ogrzewanie, postawiono na energooszczędność. Już samo umieszczenie jednej kondygnacji domu w skarpie od strony północnej pozwala na oszczędzanie wewnętrznego ciepła. Pomocne jest też usytuowanie przeszkleń – minimalne od północy, a maksymalne od południa, pomagające (nawet na działce leśnej) pozyskiwać energię i zminimalizować jej straty.

Poza tym zdecydowano się na ciepłe ściany z ceramiki poryzowanej grubości 25 cm ocieplone wełną mineralną grubości 18 cm o współczynniku przewodzenia ciepła λ = 0,039 W/(m.K). Połacie dachu docieplono dwoma warstwami wełny – międzykrokwiową grubości 22 cm i podkrokwiową grubości 5 cm o współczynniku lambda 0,039 W /(m.K).

O stopniu energooszczędności przesądzą parametry stolarki okiennej, na którą zdecydują się inwestorzy. Aby dom był energooszczędny, powinna mieć współczynnik izolacyjności termicznej ram okiennych nie gorszy niż 1,2 W/(m2∙K), a szyb 0,6 W/(m2∙K).

Wydanie: Murator 12/2018 Tekst: Anna Okołowska
Projekt: architekci: Magda Morelewska, Przemek Kaczkowski / Stoprocent Architekci
warto przeczytać
tematy z okładki