Rozsądek ze szczyptą nonszalancji

Anna Okołowska
Anna Okołowska

Szczególny kształt tego domu intryguje i zastanawia. Czy zdecydowała o nim jedynie artystyczna wizja? Nie tylko artystyczna, bo to wizja przestrzenna – z drugim, bardzo praktycznym, dnem. (Projekt domu: Inostudio architekci / Magdalena Gierczak, Zbigniew Gierczak)

prezentacja-inostudio.jpeg

Front domu to tylko zapowiedź oryginalnego kształtu bryły. Jest przekryta asymetrycznym dachem spadzistym i wznosi się od wejścia w głąb działki. Architekci formowali ją, biorąc pod uwagę kierunki świata, widoki na pobliski las, tak aby większość funkcji umieścić w jak największej odległości od drogi dojazdowej. Projekt domu: Inostudio architekci / Magdalena Gierczak, Zbigniew Gierczak

fot. Bartosz Dworski / INOSTUDIO

Przyzwyczajenie jest podobno drugą naturą człowieka. Zapewne, ale choć miejskie, podmiejskie i wiejskie pejzaże od dawien dawna przyzwyczajają nas do architektonicznej symetrii, okazuje się, że asymetryczny dom przełamujący stereotypy może się podobać nawet zwolennikom klasycznych projektów. Czy wobec tego symetrii nie należałoby nieco przeszacować? Nikt nie chce odbierać jej zasług w porządkowaniu kompozycji czy tego, że jest atrybutem klasycznego piękna. A jednak w nowoczesnych projektach ugina się przed funkcjonalnością i ustępuje miejsca swojemu przeciwieństwu. Dlaczego? Architektoniczna asymetria ma większą zdolność przystosowania do panujących warunków, jest bardziej elastyczna.

Tak było i tym razem, gdy do architektów zgłosiło się młode małżeństwo otwarte na nieszablonowe pomysły, które chciało wybudować dom na trudnej, narożnej działce. Aby spełnić praktyczne oczekiwania inwestorów, musiał się stać precyzyjną odpowiedzią na warunki podyktowane przez otoczenie. Jego kształt tworzony był tak, by wykorzystać możliwości, jakie daje parcela. A ponieważ była nietypowa, powstał nietypowy dom, bo w przypadku projektowania tej architektury najważniejszy był kontekst...

prezentacja-inostudio.jpeg Zdjęcia (3)
Rzeźbiarski kształt budynku był tak formowany, aby stworzyć duży, osłonięty taras fot. Bartosz Dworski / INOSTUDIO

Jakie funkcje, taki kształt

Na pierwszy rzut oka ten dom może się wydawać ekstrawagancki, jednak pozory mylą – to, co zdaje się wynikać z ekscentryczności, ma zupełnie inne źródło – zdroworozsądkowe. To, co powierzchownie dziwne, jest tak naprawdę praktyczne. Choć dom ma oryginalną bryłę, jej forma wynika przede wszystkim z bardzo funkcjonalnego podejścia do projektu. O jej kształcie przesądziło kilka czynników: kierunki świata, widoki i usytuowanie dwóch dróg dojazdowych. Podczas tworzenia schematu projektowego najpierw znaleziono optymalne miejsce bryły, zapewniające jak najlepszy widok – na las, następnie powiększono ją i tak formowano, by powstał osłonięty taras. Postanowiono obniżyć dom od frontu i podwyższyć z tyłu. Na koniec tak zaprojektowano połać dachu, by zapewnione było jak najlepsze nasłonecznienie dziedzińca i wnętrz. W efekcie postała rozrzeźbiona bryła przekryta asymetrycznym dachem.

prezentacja-inostudio.jpeg Zdjęcia (6)
Pasy utworzone z narożnych okien optycznie scalają dwie części bryły. Rynny zostały ukryte pod skosami. Najpierw przygotowywana była pod nie podkonstrukcja drewniana. By uniknąć rozszczelnień, rynny były lutowane, potem wszystko szczelnie owinięte blachą i... lutowane. Wypusty zrobiono tradycyjne na tzw. kielichu - do rur spustowych z PCW ukrytych w warstwie ocieplenia fot. Piotr Mastalerz

Na warunkach ziemskich

– Bardzo długo szukaliśmy działki – przeszło dwa lata – wspomina inwestorka. Gdy zobaczyliśmy tę, decyzja o jej kupnie zapadła natychmiast, po prostu zachwyciły nas tereny podmiejskie w Tarnowskich Górach. To był wybór po części emocjonalny, po części racjonalny. Z jednej strony, bardzo bliskie sąsiedztwo lasu i pól uprawnych, z drugiej – stosunkowo niedalekie miasta. Ale – jak to zwykle bywa – oprócz plusów były też minusy. Działka nie była łatwa – nie tylko narożna, ale przy drodze dojazdowej położonej blisko metr powyżej terenu i usytuowanej od południa – od strony, na którą inwestorzy chcieli otworzyć wnętrze swojego domu. I znowu trzeba w tym miejscu powołać się na stwierdzenie, że ograniczenia, którym ma sprostać projekt, z reguły sprawiają, że jest on interesujący. Jednak aby tak się stało, musi być spełniony jeszcze jeden bardzo ważny warunek. Inwestor powinien się wykazać otwartością proporcjonalną do ograniczeń narzuconych przez miejsce, w którym ma stanąć dom. Na szczęście tak było tym razem. – Jak się potocznie mówi, od początku między nami a inwestorami była chemia. Od razu wiedzieliśmy, że wyjdzie ciekawy projekt. Świadczyły o tym przytaczane przez inwestorów przykłady architektury, która im się podoba – mówi Zbigniew Gierczak. Jednak pracownia na wszelki wypadek przygotowała dwie koncepcje. Jedną bardziej zachowawczą – dom w kształcie stodoły z dobudowaną kostką garażu oraz wejściami z dwóch stron – i drugą bardziej oryginalną, asymetryczną i dynamiczną. Została wybrana i zrealizowana ta druga.

Wyczytane z planu

W tym projekcie najważniejsze było stworzenie przestronnych wnętrz pełnych naturalnego światła i zaprojektowanie tarasu osłoniętego od drogi dojazdowej.

Bryłę zaprojektowano na planie sześciokąta zbliżonego kształtem do litery L z wnęką tarasową. W ten sposób powstał półotwarty dziedziniec. Ustawiona przy nim wysunięta ścianka osłania widok na taras z drogi.

Na wewnętrzny dziedziniec zostały otwarte wszystkie pomieszczenia mieszkalne parteru – kuchnia, jadalnia, salon oraz pokój gościnny. Na tym jednak nie koniec otwierania domowej przestrzeni. Wysoka po same połacie część strefy dziennej łączy optycznie dwie kondygnacje budynku.

Asymetria kłania się symetrii

W tym projekcie nie ma miejsca na przypadkowość. Także asymetria, na której się on zasadza, jest specyficzna – bardzo racjonalna, można powiedzieć przewrotnie, że niemal symetryczna. Projektanci złożyli bryłę z dwóch analogicznych wielościanów – większego i niższego usytuowanego od frontu i mniejszego, ale wyższego – z tyłu. Dodatkowo zestawili je zgodnie z zasadami symetrii. Tylko że odbicie, które w symetrii byłoby analogiczne, tym razem sprawia wrażenie przekształconego przez lustra zmieniające proporcje. Zapewne właśnie przez ten brak przypadkowości asymetria jest harmonijna i bardziej urzekająca. Przez to projekt asymetrycznego domu wcale nie odcina się radykalnie od tego, co zawdzięczamy symetrii w architekturze. Taka modyfikacja wystarczyła, by bryła domu nabrała dynamiki. Oglądana z każdej strony prezentuje się inaczej. Od frontu kompozycja odwołuje się do elementarnej geometrii – dom przypomina dwie, różnej wielkości, zachodzące na siebie ekierki, przy których ustawiono linię murku osłaniającego taras. Potem – oglądając kolejne elewacje – od skojarzeń z figurami płaskimi przechodzimy do geometrii przestrzennej i... różnorodnej. Wielościany, z których złożona jest bryła, prezentują się odmiennie – zależnie od perspektywy. Raz wyglądają, że są na takiej samej wysokości, innym razem mniejszy wydaje się zdecydowanie wyższy. Interesujące są już same dwuspadowe dachy przekrywające bryłę. Choć kąty ich nachylenia są takie same, przez inne rozmiary wydają się różne. To właśnie połacie dachu w największym stopniu urozmaicają architekturę i sprawiają, że nieruchomość staje się dynamiczna. Asymetryczność i zmienność kompozycji dodatkowo podkreśla rozmieszczenie oraz proporcje i różne wielkości okien. Ta dynamika zostaje w przemyślany sposób wyciszona monochromatycznymi barwami materiałów wykończeniowych. Bieli tynków towarzyszy grafit blachy dachowej, ślusarki okiennej, żaluzji zewnętrznych oraz bramy garażowej. I tak mimo wyrazistej, asymetrycznej formy dom doskonale wpisuje się w okolicę – dzięki temu, że projektanci nadali mu stonowane barwy – biel i szarość, powtarzając kolorystkę sąsiednich domów. To łagodne wkomponowanie w barwy okolicznej zabudowy okazuje się sprawdzonym sposobem na uspokojenie architektonicznej kompozycji.

Plany domu

Rys. Agnieszka i Marek Sterniccy

Konstrukcja i izolacja

Wprawdzie warunki gruntowe pozwalały na wykonanie ław fundamentowych, jednak projektanci wybrali płytę fundamentową. – Zdecydowaliśmy się na płytę ze względów wykonawczych i energooszczędnych. Przede wszystkim dlatego, że w przypadku konstrukcji takiej jak ta – pootwieranej, płyta spina i wiąże całą bryłę od podstaw. Poza tym robi się ją szybciej niż tradycyjne ławy fundamentowe. Dodatkowo jest rozwiązaniem wspomagającym energo-oszczędność – pod płytą została ułożona warstwa termoizolacji – styropian XPS grubości 10 cm – wylicza architekt. Dom jest wzniesiony w technologii murowanej z pustaków ceramicznych. Jednak w przypadku połączenia ścian szczytowych i dachu zastosowano bardziej zaawansowane rozwiązania – przy asymetrycznych kształtach i dużych otwartych przestrzeniach trzeba było wzmocnić konstrukcję i wspomóc ją elementami stalowymi. Konstrukcja dachu jest głównie drewniana, miejscowo wzmocniona elementami stalowymi, tam gdzie drewno nie wytrzymałoby dużych rozpiętości. – Aby całą przestrzeń nad salonem pozostawić otwartą – bez konieczności wstawiania słupów, musieliśmy zastosować konstrukcję stalową.

prezentacja-inostudio.jpeg
Schody wspornikowe (zaprojektowane i wykonane przez pracownię) odpowiednio oświetlone naturalnym światłem są ważnym elementem aranżacji fot. Piotr Mastalerz
prezentacja-inostudio.jpeg
Salon jest połączony z kuchnią. Przykuchenne duże okno wyprowadza wzrok na taras fot. Piotr Mastalerz

Nad salonem powstała rama stalowa z płatwią i płatwią pośrednią, do której były montowane drewniane krokwie – mówi architekt. – Także okno tarasowe w narożniku domu nie ma podpierającego słupa, ale jest nad nim belka narożna, podtrzymująca. Dzięki temu widok z salonu na taras jest „czysty”, nic go nie zaśmieca – dodaje. Ściany zewnętrzne ocieplono styropianem grubości 25 cm, a w przypadku dachu zastosowano ocieplenie nakrokwiowe BauderPir. – Wykorzystane do termoizolacji dachu płyty z pianki poliuretanowej z warstwą OSB to połączenie ocieplenia z deskowaniem, które pozwala uniknąć mostków termicznych na krokwiach. Poza tym takie płyty tworzą na dachu idealnie gładkie powierzchnie – dobrą podbudowę pod pokrycie z blachy na rąbek stojący. W przypadku trudnego dachu ważny był też sprawdzony wykonawca. Mamy takiego, to firma Juswer Adrian Werner, która specjalizuje się w pokryciach z tytan-cynku firmy Rheinzink – mówi Zbigniew Gierczak. Dom został tak zaprojektowany, by zminimalizować w nim zużycie energii potrzebnej do ogrzewania i jej straty. Widać to nie tylko w przypadku nakrokwiowej termoizolacji dachu, ale już od podstaw – dobrze ocieplonej płyty fundamentowej. Te same zasady zdecydowały o izolacji ścian i montażu ślusarki okiennej w warstwie termoizolacji. Jak zapewnia architekt, dzięki tym wszystkim rozwiązaniom cały obrys bryły jest szczelny. – Budowa trwała blisko dwa lata. Gdy wznoszono i wykańczano bryłę, mąż przyjeżdżał na budowę codziennie. Przy pracach wykończeniowych we wnętrzach rzadziej, bo zatrudniliśmy naszą zaufaną firmę – Euro Dekor z Zabrza –mówi pani Aleksandra.

program-moja-woda.jpeg Zdjęcia (3)
Duża łazienka z wanną wolnostojącą to domowa strefa relaksu. Do jej wykończenia wykorzystano żywice – na posadzce polimerową, a w natrysku i na czarnej ramie okalającej dębową okładzinę - epoksydową fot. Piotr Mastalerz

Zbudować wewnętrzną przestrzeń

– Marzyliśmy o tym, aby w domu było dużo światła, przestrzeni. Chcieliśmy mieć otwartą strefę dzienną i długie korytarze, które zawsze nam się podobały, bo budują przestrzeń. Miało być „czysto”, bez udziwnień – mówi pani Aleksandra. I tak właśnie zostały zaprojektowane wnętrza. Już po przekroczeniu progu znajdujemy się w długim na blisko 12 metrów nietypowym, bo częściowo otwartym, korytarzu, który jest raczej osią widokową. Jest osobliwa, bo nie biegnie do przeszklenia, ale kończy się światłem sączącym się z góry i tworzącym grę światłocieni na ażurowych schodach. Drugi „korytarz” – na piętrze, ma taką samą długość – w pewnym momencie staje się kładką zwieszoną nad salonem. Granice między poziomami zostały maksymalnie zatarte dzięki szklanym przezroczystym balustradom. Strefa dzienna, zgodnie z życzeniami inwestorów, jest otwar-ta, i to spektakularnie, bo w poziomie i pionie. Nie dość, że jest wysoka po połacie, to połączona z kuchnią, holem, a potem przez narożne przeszklenie z tarasem. Strefa nocna na piętrze gwarantuje mieszkańcom intymność dzięki temu, że została rozdzielona między dwa wielościany, z których składa się dom. W mniejszym są sypialnie przeznaczone dla dzieci lub gości, a w większym – sypialnia gospodarzy połączona z garderobą.

Konstrukcja skomplikowanego dachu

Do ustawienia na dachu stalowych elementów konstrukcyjnych wykorzystano dźwig

fot. INOSTUDIO

Uspokajające wykończenie

Skomplikowany kształt bryły przesądził o wewnętrznej przestrzeni domu. Jej złożoność domagała się uproszczenia, wyciszenia przez materiały wykończeniowe. – Ze względu na dość skomplikowaną przestrzeń wnętrz wynikającą z kształtu domu zaproponowaliśmy minimalistyczne wnętrza z dużą ilością białych i gładkich powierzchni, żeby nie przytłoczyć domowników mnogością barw i faktur – mówi Zbigniew Gierczak. Pomysł projektantów zbiegł się z oczekiwaniami inwestorów. – Nie chcieliśmy kolorowych wnętrz, bo w poprzednim domu było dużo barw, bibelotów i byliśmy tym trochę zmęczeni. Zaufaliśmy architektom, bo widzieliśmy ich projekty – mówi gospodyni. – Tę białą asymetryczną przestrzeń urozmaiciliśmy naturalnymi materiałami, takimi jak: beton, drewno, szkło, oraz czarnymi/grafitowymi dodatkami – stwierdza projektant. W przestrzeni jedynie punktowo pojawiają się kolory i materiały, żeby ożywić i urozmaicić aranżację. Szara posadzka przemysłowa ze szlifowanego betonu wnosi odrobinę nowoczesnego kolorytu i naturalności, drewno na schodach, meblach, fragmentach ścian ociepla pomieszczenia, a kominek czy czarne/grafitowe ramy okien – urozmaicają kompozycję. Tak oto w neutralną przestrzeń zostały wrzucone ważne aranżacyjnie elementy, które nadają charakter wnętrzom. Jednym z najważniejszych, o ile nie najważniejszym, są schody. – Schody są wyeksponowane – widoczne od wejścia i usytuowane w jadalni. Zależało nam na ich estetycznym wykonaniu. Dlatego nie tylko je zaprojektowaliśmy, ale także wykonaliśmy (przy udziale naszych stolarzy i ślusarzy). Koordynacja produkcji nie była dla nas trudna, bo zajmujemy się też projektowaniem mebli dla niektórych naszych inwestorów – mówi Zbigniew Gierczak. Teraz perfekcyjnie wykonane stalowe schody wspornikowe obłożone dębem z zamontowanym szkleniem i zaślepkami drewnianymi są jedną z głównych ozdób wnętrza. Druga to kominek z narożnym wkładem w murowanej obudowie, do której została przyklejona blacha malowana proszkowo. Nie można zapomnieć o jeszcze jednym bardzo ważnym elemencie aranżacji, którym jest tu światło dzienne. Za sprawą przemyślanego rozmieszczenia różnej wielkości okien udało się stworzyć efekt interesującej gry światła o różnych porach dnia i roku.

program-moja-woda.jpeg
W domu jest wentylacja mechaniczna z rekuperacją, co ma fundamentalne znaczenie dla energooszczędności domu i wyglądu dachu. Brak tradycyjnego komina służy urodzie tej architektury. Podobnie jak subtelne zapory śniegowe tworzące na dachu delikatny, ale ważny kompozycyjnie rysunek fot. Piotr Mastallerz

Ogród w architekturze

Wbrew pozorom był ważną częścią projektu. Z założenia miał być minimalistyczny, współgrający z nowoczesną architekturą. „Ważne było dla nas, żeby otaczająca zieleń dobrze współgrała z architekturą domu i dopełniała jego kompozycję i kształt. Chcieliśmy, żeby ogród nie był zbyt rozbudowany i przytłaczający, a jedynie stał się zielonym tłem codziennego życia mieszkańców” - czytamy na stronie pracowni. Do współpracy przy projekcie zaprosili pracownię architektury krajobrazu Ogrody Drama ze Zbrosławic, która potem zajęła się też wykonaniem prac ogrodowych. - Pracowni zajmującej się zagospodarowaniem ogrodu przekazaliśmy nasze założenia koncepcyjne i wytyczne do zagospodarowania działki. W ten sposób udało się wspólnie wypracować spójną kompozycję całości: architektury, wnętrza i ogrodu – mówi Zbigniew Gierczak.

Wokół budynku jest po prostu trawnik, dochodzący do ścian domu i tarasu. To on zajmuje znaczą część działki. Im bliżej ogrodzenia, tym zieleń staje się wyższa. W ten sposób, by z jednej strony powstały ładne kompozycje, które można podziwiać z okien domu i z tarasu, a z drugiej - bariera od strony ulicy i sąsiadów. Wzdłuż ogrodzenia posadzono rośliny o zróżnicowanej wysokości. - W tej chwili rośliny podsadzone w granicach działki są jeszcze stosunkowo nieduże. Bardzo czekamy, aż urosną żywopłoty i w większym stopniu osłonią działkę, gwarantując większą intymność.

Najbardziej urozmaiconą częścią ogrodu jest ta przy strefie wejścia. Wykorzystując różnicę poziomów terenu, architekci zaprojektowali tarasowe schody z porozrzucanych płyt betonowych, które otaczają malownicze, wysokie trawy.

***

Ten dom jest zaskoczeniem nie tylko dla postronnych obserwatorów, ale także samych domowników. – W życiu bym się nie spodziewała, że będziemy mieć taki dziwny dom, ale jak tylko zobaczyliśmy projekt, spojrzeliśmy na siebie, wiedzieliśmy, że to jest to – podsumowuje pani Aleksandra. – Warto poszukać architektów, którzy projektując, będą potrafili zadbać o indywidualne potrzeby i sprawią, że może być ciekawiej – dodaje.
I właśnie tego wraz z inwestorami Państwu życzymy – żeby udało się odnaleźć swoje „to” i żeby było ciekawie... 

Wydanie: Murator 7/2020 Tekst Anna Okołowska Zdjęcia Piotr Mastalerz, Bartosz Dworski Projekt Inostudio architekci / Magdalena Gierczak, Zbigniew Gierczak
warto przeczytać
tematy z okładki
Panele fotowoltaiczne - rodzaje i zasada działania
Panele PV przetwarzają promieniowanie słoneczne w energię elektryczną - tak zwaną zieloną, bo powstającą ze źródła odnawialnego. Można ją wykorzystać...
DOM ENERGOOSZCZĘDNY
Cegły ceramiczne na nietynkowane mury i nawierzchnie
Bogata kolorystyka i wielość formatów sprawiają, że cegła doskonale wpisuje się w każdą architekturę. Poznajmy rodzaje wyrobów i ich parametry,...
CEGLANA ŚCIANA