Nie tylko tynk

4 pomysły na modne elewacje

Anna Okołowska
Anna Okołowska

Elewacje nowych domów są coraz częściej wykańczane drewnem, płytami fornirowanymi, blachą albo płytkami włóknocementowymi.

Inwestorzy chętnie wykańczają ściany zewnętrzne nowoczesnymi materiałami, ale sięgają także po tradycyjne – przybierają one jednak nieznane dawniej formy albo są wykorzystane w nowatorski sposób. Modne dziś elewacje odwołują się niekiedy do przeszłości, lecz te najmodniejsze robią to w nowoczesny sposób.

Nie tylko tynk
fot. PRODEMA/GRANPOL
Nie tylko tynk
fot. Tomasz Zakrzewski, projekt: Robert Skitek, Szymon Borczyk, pracownia RS+
Nie tylko tynk
fot. Marcin Czechowicz, projekt: Sławomir Hryniewicz
Nie tylko tynk
fot. Tomasz Zakrzewski, projekt: Agata Twardoch

1. Z profili drewnianych

Obecnie najczęściej wybieranymi drewnianymi elementami elewacyjnymi są profile o różnych kształtach. Jest ich tak wiele (ponad 20), że pozwalają na uzyskanie bardzo różnych efektów. Mogą utworzyć niemal jednolitą płaszczyznę, wzór z pasami wgłębień (profile łączone na wpust-wypust), zachodzące na siebie pasy (profile układane na zakład) albo pasiastą ażurową przesłonę. Poza tym profile z drewna mogą być ustawiane w rozmaity sposób – niektóre nadają się jedynie do ułożenia poziomo (na przykład te o przekroju rombu), drugie poziomo i pionowo (deski z wpustem i wypustem), a jeszcze inne można układać poziomo, pionowo i ukośnie (profile z wpustem-wypustem oraz zagłębieniem na połączeniu).

Na to, jaki wzór powstanie na elewacji, wpływa także wielkość elementów. Szerokość krycia profili waha się od 5 cm (profil o przekroju rombu) do 17,8 cm (deska z wpustem i wypustem). Równie ważna jest ich barwa. Decyduje o niej przede wszystkim gatunek drewna i sposób jego zabezpieczenia. Profile są produkowane zarówno z drewna europejskiego, jak i egzotycznego – najpopularniejsze to modrzew i świerk skandynawski. Na elewacjach często pojawiają się także krajowy świerk i sosna, których barwa bywa zmieniana przez preparaty zabezpieczające z pigmentami. Innym sposobem na poprawienie trwałości krajowego drewna i zmianę jego koloru jest poddanie go obróbce termicznej. Dzięki niej ma ono ciemniejszy („egzotyczny”) kolor, a jego sęki i przebarwienia stają się mniej widoczne. Staje się też stabilniejsze (jego skłonność do odkształceń zmniejsza się o blisko 50%), bardziej odporne na działanie wody i zagrzybienie.

Wprawdzie wielu inwestorów nadal woli, by drewno elewacyjne jak najdłużej zachowało swoją naturalną barwę, jednak coraz popularniejsze staje się takie pokryte patyną. Srebrnoszary nalot przydaje mu szlachetności. Jeżeli chcemy, by drewniana elewacja pokryła się patyną, nie tracąc przy tym trwałości, musimy wybrać odpowiedni gatunek drewna – najlepsze będą pod tym względem egzotyczne oleiste (massaranduba, bangkirai, ipe lapacho), ale piękną srebrzystą patyną pokryje się też modrzew syberyjski.

Jak się to robi. Jeśli profile elewacyjne muszą być przed montażem przez pewien czas magazynowane, powinny pozostać w oryginalnych foliowych opakowaniach, w których przyjechały od producenta. Należy je złożyć w przewiewnym, otwartym, zadaszonym miejscu, na przykład pod wiatą.

Profile mocuje się na drewnianym ruszcie. Łaty konstrukcyjne mają przekrój mniej więcej 3 x 5 cm i muszą być rozmieszczone w odstępach nie mniejszych niż 60 cm. O ustawieniu łat decyduje sposób ułożenia desek elewacyjnych. Na przykład jeżeli profile elewacyjne mają być ustawione pionowo, łaty muszą być montowane poziomo (i odwrotnie). Mocując profile drewniane, trzeba pamiętać, że między nimi a ścianą powinna zostać przestrzeń powietrzna (minimum 2 cm), która zapewniając cyrkulację powietrza, umożliwi wysychanie drewna.

Do mocowania drewnianego rusztu i desek elewacyjnych należy używać wkrętów zalecanych przez producenta profili. Rodzaj wkrętów do łat musi być odpowiednio dobrany do podłoża. Wkręty służące do mocowania profili elewacyjnych muszą być co najmniej dwa razy dłuższe niż grubość profili i wykonane ze stali szlachetnej, która nie doprowadzi do odbarwień drewna. Nie powinno się ich montować na samym końcu deski, ale mniej więcej 10 cm od jej krawędzi (aby nie pękła).

W przypadku drewnianej elewacji bardzo istotna jest dbałość o właściwe wykończenie miejsc newralgicznych. Przykładowo odległość dolnego profilu elewacyjnego od ziemi nie może być mniejsza niż 30 cm. Deski z wpustem i wypustem układane poziomo muszą mieć wypusty skierowane do góry. Żeby dobrze wykończyć narożniki, można ścinać profile pod kątem 45o albo wykorzystać do tego gotowe listwy oferowane przez producentów profili. Do wykończenia elewacji przy drzwiach i oknach służą specjalne czterostronnie strugane deski z zaokrąglonym kantem.

Narożnik można wykończyć specjalną listwą – kątownikiem, deską czterostronnie struganą albo tak jak na zdjęciu – ściąć profile pod kątem 45° (elewacje z cedru czerwonego)

fot. Andrzej Szandomirski, projekt: Wojciech Jan Spyra

2. Z fornirowanych płyt HPL

Możemy dzięki nim podziwiać na elewacji usłojenie drewna, które w przypadku litych drewnianych elementów nigdy nie będzie tak wyeksponowane. Poza tym format płyt (2,44 x 1,22 m) pozwala na uzyskanie na elewacji dużych podziałów optycznie powiększających bryłę domu. Kolejną istotną cechą fornirowanych płyt elewacyjnych jest ich niezmienność – mimo upływu lat, działania promieni słonecznych, opadów atmosferycznych i wahań temperatury pozostają takie jak w momencie montażu. Poza tym niestraszne im grzyby, bakterie, owady, a nawet kurz (odpychają go). Swoją wieczną młodość zawdzięczają rdzeniowi z bakelitu i zabezpieczeniu forniru powłokami z minerałami (zawierającymi między innymi tlenek żelaza stanowiący barierę dla promieniowania UV). Standardowo płyty są fornirowane obustronnie, aby zrównoważyć naprężenia i uniknąć odkształceń, ale powłoka ochronna tylko z jednej strony jest przezroczysta. Jednak na specjalne zamówienie obie strony płyt mogą być wykończone w taki sam sposób. Jest to ważne, gdy mają być widoczne dwie strony płyt, na przykład ich ażurowa wersja zostanie zamontowana na przeszkleniach.

Bakelitowe płyty (HPL) są wprawdzie pokrywane tylko dwoma rodzajami forniru – z drewna okume i ayous – lecz są za to barwione na dziewięć kolorów.

Jak się to robi. Płyty są najczęściej montowane na metalowej podkonstrukcji (ale może być też drewniana). Teowniki i kątowniki są mocowane do tak zwanej konsoli (elementów L) przykręconej do ściany przez podkładkę zabezpieczającą przed powstaniem mostka termicznego. Podkonstrukcja zapewnia dystans od ściany domu pozwalający na umieszczenie warstwy ocieplenia i zrobienie szczeliny wentylacyjnej szerokości 2-3 cm. Rozmieszczenie metalowych profili jest uzależnione od sposobu montowania płyt i ich grubości. Płyty, które mają 8 mm grubości, mogą być przyklejane do podkonstrukcji lub mocowane wkrętami albo nitami. Jeśli mają być przyklejane, odległość między profilami nie powinna być mniejsza niż 40 cm. W takim systemie wykorzystywane są taśma obustronnie klejąca mocowana do podkonstrukcji i płyt oraz specjalny klej do płyt elewacyjnych, który po mniej więcej 20 godzinach zmienia konsystencję na zbliżoną do gumy.

Jeżeli płyty mają być przytwierdzane wkrętami lub nitami, odległość między profilami podkonstrukcji musi wynosić minimum 60 cm.

Aby wkręty i nity były mało widoczne, stal nierdzewna, z której są wykonane, jest pomalowana na kolor wybranego forniru.

W przypadku płyt mających 10 mm grubości stosuje się tak zwany montaż mechaniczny ukryty. Tym razem pionowe elementy podkonstrukcji są rozmieszczane co 125 cm, a do płyt przymocowuje się wkrętami specjalne zawieszki, które następnie przytwierdza się na podkonstrukcji.

Płyty można montować zaledwie 3 cm nad ziemią – tyle potrzeba, by zagwarantować cyrkulację powietrza w szczelinie wentylacyjnej pod elewacją. Do wykończenia narożników wykorzystywane są płyty, których krawędzie zostały fabrycznie ścięte pod kątem 45o.

Duże podziały na elewacji utworzone przez wielkoformatowe płyty sprawiają, że bryła domu wydaje się większa

fot. Andrzej Szandomirski, projekt: Krzysztof Pęszkal

Słoje drewna na części elewacji ożywiają i ocieplają architekturę

fot. PRODEMA/GRANPOL

3. Z arkuszy blachy

Pasiaste blaszane elewacje są coraz chętniej wybierane przez architektów i inwestorów. Sprawdzą się na ścianach o różnych kształtach, na przykład łukowych. Pasy blachy bywają układane pionowo lub poziomo. W obu przypadkach rąbki stojące wyraźnie dzielą płaszczyznę, nadając elewacji rytm. Szczególnie korzystnie prezentują się wtedy, gdy są przedłużeniem blaszanych połaci dachu. Takie ujednolicenie materiału upraszcza bryłę domu. Jednak decydując się na wykończenie elewacji blachą na rąbek stojący, należy pamiętać, że arkusze nie mogą być szersze niż 500 mm (75 mm trzeba przeznaczyć na rąbek).

Niektórzy producenci oferują arkusze z gotowymi listwami zatrzaskowymi (klik). Wykończona nimi elewacja wygląda tak samo jak ta z formowanymi rąbkami stojącymi, ale nowoczesny system pozwala na ułożenie pokrycia, które ma więcej niż 16 m długości.

Gdy decydujemy się na wykończenie elewacji blachą, bardzo istotny jest wybór jej rodzaju. Konieczność zrobienia bardzo wielu przycięć (przy oknach, drzwiach) ogranicza wybór do blach odpornych na korozję. Takie są cynkowo-tytanowe i aluminiowe z domieszką tytanu.

Najmodniejsze są blachy szare, przy czym dostępne są różne odcienie szarości – oprócz barwy jasnoszarej i grafitowej pojawiają się takie, które różnią się stopniem nasycenia szarych pigmentów, a nawet szarość z zielonkawą, wykonaną fabrycznie patyną. Dostępne są również blachy kolorowe, jednak producenci z reguły przygotowują je na zamówienie.

Po pewnym czasie pod wpływem działania czynników atmosferycznych blacha aluminiowa ściemnieje, a cynkowo-tytanowa pokryje się patyną. Ich niewątpliwym atutem jest to, że nie będą wymagały konserwacji.

Jak się to robi. Blacha układana na rąbek stojący powinna być mocowana na pełnym deskowaniu, wodoodpornej sklejce lub drewnopochodnych płytach OSB. Jeśli zdecydujemy się na układanie blachy na pełnym deskowaniu, należy dopilnować, by było ono równe. Dopuszczalne różnice poziomów to 5 mm. Zamiast sztywnego poszycia można zastosować specjalny system montażowy przygotowany przez producenta złożony z profili mocowanych wkrętami do ściany. W pierwszym przypadku ocieplenie jest układane pod sztywnym poszyciem, w drugim – między listwami rusztu. W obu sytuacjach krawędzie blach płaskich wyprofilowane do układania na rąbek stojący są przytwierdzane do deskowania albo rusztu oferowanymi przez producenta blach tak zwanymi haftrami (klipsami lub żabkami), z których część jest stała, a część ruchoma. Stałe elementy montażowe gwarantują sztywność, zaś ruchome umożliwiają pracę paneli związaną z rozszerzalnością i kurczliwością materiału. Do mocowania wszystkich uchwytów stosowane są wkręty ze stali nierdzewnej.

Po przymocowaniu blach do podkonstrukcji krawędzie są formowane w rąbek stojący albo w systemie krycia na listwę klik łączone metalowym profilem nośnym usztywniającym dodatkowo elewację.

Do wykończenia trudnych miejsc, na przykład przy oknach, w narożnikach, z reguły wykorzystywane są gotowe obróbki blacharskie.

3. Z arkuszy blachy

Blacha „spływająca” z dachu na elewację modeluje kształt bryły domu, podkreślając jej prostą geometryczną formę

fot. RHEIZINK
3. Z arkuszy blachy

Wystarczy, by fragment ściany został wykończony blachą ułożoną na rąbek stojący, aby elewacyjna kompozycja stała się dynamiczna

fot. RHEIZINK

4. Z płytek włóknocementowych

Mają różne kształty, formaty, faktury i kolory. To pozwala na uzyskanie różnorodnych efektów. Najmodniejsze jest wykańczanie nimi zarówno dachu, jak i elewacji – by ujednolicając, podkreślić geometryczny kształt bryły. Do wykańczania elewacji i dachów przeznaczone są większe formaty płytek (25 x 25, 30 x 30, 40 x 40, 30 x 60, 32 x 45 i 32 x 60 cm). Mniejsze (20 x 20 cm) można układać tylko na elewacjach. Z płytek mogą powstawać różne wzory. Najczęściej wybierany jest podwójny lub podwójny w cegiełkę, dzięki któremu na bryle tworzą się pionowe pasy wyznaczone przez krawędzie płytek. Jeśli chcemy, by dom pokrywała „łuska”, powinniśmy zdecydować się na wzór niemiecki, a gdy wolimy, by pokrycie przypominało łupek – wzór francuski. Do wzoru warto dostosować sposób wykończenia powierzchni płytek i ich krawędzi. Przykładowo chropawa faktura i nieregularne krawędzie najlepiej będą pasowały do wzoru „łupkowego” (francuskiego), natomiast gładka powierzchnia i brzegi – do „łuski” (wzoru niemieckiego).

Także oferowana paleta barw jest bogata. Wprawdzie najpopularniejsze są płytki szare i grafitowe, ale można się też zdecydować na inny kolor – któryś z odcieni brązu, zielony, fioletowy, biały czy czerwony.

Oprócz walorów estetycznych płytki włóknocementowe mają także atuty użytkowe. Nie korodują, są niepalne, nie pękają i nie kruszą się pod wpływem wahań temperatury oraz opadów atmosferycznych. Poza tym są odporne na działanie grzybów, porastanie glonami i mchem.

Jak się to robi. Niemal wszystkie wzory można układać na łatach albo na sztywnym poszyciu (deskowaniu). Tylko pod wzór niemiecki niezbędne jest wykonanie sztywnego poszycia – pełnego deskowania, ułożenie wodoodpornej sklejki lub drewnopochodnych płyt OSB. Aby pod płytkami nie dochodziło do zawilgocenia podkonstrukcji, należy pozostawić szczelinę wentylacyjną szerokości 2 cm.

Układanie płytek jest łatwe. Z reguły wystarczy przybić je bezpośrednio do podkonstrukcji (łat albo pełnego deskowania) gwoździami ze stali cynkowanej ogniowo, stali nierdzewnej lub z miedzi. Jedynie niektóre wzory wymagają dodatkowo zastosowania haków (krycie podwójne i poziome) albo spinek (krycie francuskie).

Żeby elewacja z płytek włóknocementowych prezentowała się nienagannie, w ofercie producentów oprócz płytek podstawowych są też płytki uzupełniające o mniejszych wymiarach, a także kształtki, którymi można wykończyć wszystkie newralgiczne miejsca bez konieczności ich przycinania.

Na dole i na górze elewacji trzeba zrobić otwory, które umożliwią cyrkulację powietrza w szczelinie wentylacyjnej.

Najpopularniejszym wzorem elewacyjnym jest podwójna cegiełka

fot. EURONIT

Elewacje wykończono takimi samymi płytkami włóknocementowymi jak dach. Dzięki temu ujednolicony kształt bryły nawiązujący do tradycji stał się nowoczesny

fot. Tomasz Zakrzewski, projekt: Agata Twardoch
Wydanie: Murator 2/2016 Tekst Anna Okołowska
warto przeczytać
tematy z okładki
Optymalne ocieplenie
Czy warto ocieplić ściany grubszą warstwą izolacji niż przewidziana w projekcie domu? Sprawdzamy, czy w każdej sytuacji się to opłaca.
IZOLACJA TERMICZNA
Jak urządzić nieduży salon
Wprawdzie niewielki salon skazuje nas na pewne ograniczenia, ale może też mieć niepodważalne zalety. Przede wszystkim jest przytulny, a to...
ARANŻACJA SALONU