Biała blaszana kostka z widokiem za milion dolarów
Architekci rzadko oddają projekt własnego domu w ręce innych architektów. Justyna i Michał zdecydowali się na taki krok i dziś przekonują, że była to jedna z najlepszych decyzji, jakie podjęli. Dzięki temu powstał dom, który imponuje nie wielkością czy kosztownymi materiałami, lecz sposobem, w jaki otwiera się na jeden z najpiękniejszych widoków w Warszawie. Projekt domu Filip Domaszczyński, Dorota Sibińska, Marta Nowosielska/XYSTUDIO; projekt wnętrz MichaŁ Redłowski/WIZUALPROJEKT; architektura krajobrazu Justyna Redłowska/WIZUALPROJEKT
Justyna jest architektką krajobrazu. Michał architektem. Na budowę swojego wymarzonego domu czekali 15 lat. Przez ten czas codziennie patrzyli na działkę, na której chcieli zbudować wymarzony dom. Wydawałoby się, że mają wszystko, co potrzebne – doskonale znają swoje upodobania, potrafią projektować przestrzeń i wiedzą dokładnie, co można osiągnąć za pomocą architektury. W pewnym momencie zrozumieli jednak, że ich marzenie potrzebuje świeżego spojrzenia. I oddali projekt swojego domu w ręce zaprzyjaźnionej pary architektów – Dorocie Sibińskiej i Filipowi Domaszczyńskiemu z pracowni xystudio.
Co dzięki temu osiągnęli? Widok od frontu nie stanowi jeszcze przekonującej odpowiedzi. Owszem, z poziomu ulicy ten dom wyraźnie akcentuje swoją odmienność i charakter. Ale też trudno się temu dziwić – w okolicy znajdziemy pełen przekrój polskich trendów, upodobań i kaprysów w dziedzinie architektury domów jednorodzinnych. Nie ma się do czego upodobnić – tu wszystko różni się od ...
Będziesz korzystać z całego miesiecznik.murator.pl, w tym archiwum, dodatków i wydań specjalnych