Jak podlewać?

Elżbieta Borkowska-Gorączko
Elżbieta Borkowska-Gorączko

Linia kroplująca ułożona między roślinami to sposób na oszczędne podlewanie. Wąż z tworzywa można ukryć pod warstwą kory, która dodatkowo zmniejszy parowanie wody z podłoża.

Nawadnianie to jeden z najważniejszych zabiegów pielęgnacyjnych. Ilość wody dostarczanej roślinom powinna zależeć od gatunku. Te, które w naturalnych warunkach rosną w suchym środowisku, potrzebują znacznie mniej wody (więc sprawdzą się w ogrodzie, gdzie ziemia nie jest najlepsza, na przykład piaszczysta) niż pochodzące z lasu. Zapotrzebowanie na wodę zależy również od fazy wzrostu rośliny. Intensywniej podlewamy je w czasie kiełkowania, tuż po posadzeniu oraz podczas kwitnienia, a warzywa i rośliny sadownicze także w czasie zawiązywania i dojrzewania owoców. Ogród podlewamy wczesnym rankiem lub po południu, najlepiej o takiej porze, żeby liście obeschły przed nocą. Utrzymująca się na nich wilgoć sprzyja rozwojowi chorób i wabi ślimaki, które wieczorem wychodzą na żer. Niezbyt dobrą porą nawadniania jest południe – woda wyparuje, zanim przesiąknie do głębszych warstw gleby, gdzie są korzenie. Strumień wody powinien być rozproszony, ponieważ małe krople łatwiej wsiąkają w ziemię, zamiast po niej spływać. Lepiej podlewajmy rzadziej, ale większą ilością wody. Powinna ona dotrzeć na głębokość około 15 cm. Korzenie roślin uprawianych w glebie, która systematycznie przesycha, są lepiej rozwinięte, ponieważ przerastają znaczny obszar podłoża w poszukiwaniu wody. Takie rośliny są bardziej odporne na suszę.

Można je podlewać wężem trzymanym w dłoni, jednak pracę ułatwi ułożenie w ogrodzie systemu nawadniania, który włącza się ręcznie lub automatycznie.

Jak podlewać?

fot. Mariusz Bykowski
Wydanie: Ogród dla opornych Tekst Elżbieta Borkowska-Gorączko
warto przeczytać
tematy z okładki