Wróciły do łask, ale w nieco odmienionej formie niż ta z ubiegłego wieku. Są szersze, poza tym dziś z reguły nie wykańczają wszystkich ścian i sufitu w pomieszczeniu – stanowią raczej dopełnienie, ocieplają aranżację. Najczęściej są produkowane z krajowych gatunków drewna – sosny, świerku, buku, brzozy, jodły, jesionu, dębu i klonu – ale można także wybrać na nie deski egzotyczne, na przykład z okoume, meranti czy cedru. Ich powierzchnia może być płaska lub profilowana i mieć różne faktury – frezowaną, rowkowaną lub wypukłą. Poza tym po ułożeniu mogą tworzyć niemal płaską płaszczyznę (widoczna jest tylko mała faza) albo zagłębione i wypukłe pasy (widoczna jest część pióra).

Deski świerkowe wykańczające połać dachu nie muszą trącić myszką. Tu występują w nowoczesnej wersji – są szerokie i jaśniejsze niż ściany. Ocieplają aranżację i oddalają optycznie połać
fot. Andrzej Szandomirski, projekt: Marek Szcześniak
Będziesz korzystać z całego miesiecznik.murator.pl, w tym archiwum, dodatków i wydań specjalnych