Uwaga! Trucizna!

Toksyczne substancje w remontowanym domu

Radosław Murat
Radosław Murat

Stare domy pełne są niespodzianek, czasem bardzo przykrych. O prawdziwym pechu mogą mówić mieszkańcy budynków, do wykańczania których użyto subitu lub ksylamitu. To broń chemiczna z opóźnionym zapłonem. Jak ją zneutralizować?

usuwanie-substancji-toksycznych.jpeg
Remont domu to okazja do usunięcia lub zneutralizowania toksycznych substancji, które zdradzał dotąd tylko przykry zapach fot. BEZ SUBITU

Do lat 80. w naszym budownictwie stosowano wiele substancji, o których dziś myślimy z trwogą. Wcześniej mniej martwiliśmy się zdrowiem - palenie w miejscach publicznych cieszyło się przyzwoleniem, nikt nie słyszał o benzynie bezołowiowej, kremach do opalania z filtrem lub kaskach rowerowych. Kto przystępował do budowy, cieszył się, że udało mu się zdobyć eternit z azbestem do krycia dachu lub szary gazobeton z popiołami lotnymi. Wznoszono nawet domy, niekiedy całoroczne, z podkładów kolejowych nasączonych kreozotem. Kto mógł wtedy podejrzewać, że wszystkie te wyroby, a wraz z nimi subit i ksylamit, są rakotwórcze? O ile na promieniotwórcze bloczki i domy pachnące kreozotem nie ma innej rady poza wyburzeniem, o tyle pozostałe produkty można zutylizować lub zneutralizować. Ponieważ o azbeście pisaliśmy już wielokrotnie, a rządowy program wspierający jego usuwanie idzie pełną parą, teraz zajmiemy się innymi skrytobójcami - subitem ...

W artykule znajdziesz:

  • Wyjaśnienie, dlaczego subit i ksylamit są substancjami niebezpiecznymi
  • Zalecenia dotyczące usuwania tych substancji
  • Przegląd metod utylizacji subitu i ksylamitu
zamkniety
Aby przeczytać cały artykuł, kup dostęp do Muratora ONLINE

Będziesz korzystać z całego Murator.pl, w tym archiwum, dodatków i wydań specjalnych

Wydanie: Murator 6/2020 Tekst Radosław Murat
tematy z okładki
Bezpieczna wentylacja w czasie epidemii i po niej
Do wszystkich miejsc, w których przebywają ludzie, trzeba dostarczać świeże powietrze, przynajmniej do oddychania. Dlatego systemy wentylacji mamy dzisiaj wszędzie...
REKUPERATOR