Ratunek dla starego domu kostki
Niszczejący dom kostka i pytanie, czy burzyć? Tylko jak można, skoro tyle wspomnień z młodości i rodzinnych spotkań! Decyzja mogła być tylko jedna: ratujemy stary dom. Anna i Przemysław do współpracy zaprosili architekta, specjalistę od przeobrażania nieefektownych starych domów w nowoczesne.
Jeszcze jeden stary dom i dobrze znany dylemat: zburzyć czy remontować? Zbudowany w latach siedemdziesiątych w Beskidzie Śląskim, w uzdrowisku, jako dom mieszkalny i równocześnie prywatny pensjonat. Stąd całkiem spora powierzchnia, nie 110 m2 – normatywne dla domów jednorodzinnych z czasów PRL-u, lecz 240 m2, parter i piętro. Dużo pokoi i zadaszonych balkonów. Do tego pełnowymiarowa piwnica i strych pod lekko skośnym dachem.
Budynek miał typowe wady gierkowskiej kostki, ale co najmniej dwie zalety. Stał na wielkiej działce na obrzeżach uzdrowiska – ma więc piękną i cenną lokalizację. A po drugie jest żywą pamiątką młodości nowych właścicieli, Anny i Przemysława. Przyjeżdżali do tego domu od wielu lat (a sami poznali się jeszcze w liceum). Wujostwo Anny z radością witało gości.
– Z czasem, gdy ciocia i wujek byli już starsi, to my zaczęliśmy opiekować się domem – opowiada Przemysław ...
Będziesz korzystać z całego miesiecznik.murator.pl, w tym archiwum, dodatków i wydań specjalnych