Pompa ciepła i strach przed zimą
Wyjątkowo ostra zima sprawiła, że na pompy ciepła znów wylała się fala hejtu. Odwiedzamy domy naszych czytelników i pytamy instalatorów, by sprawdzić, jak te urządzenia radzą sobie w trudnych warunkach.
Gdy za oknem były rekordowe mrozy, w internecie zrobiło się gorąco. Obok prognoz pogody i ostrzeżeń drogowych – artykuły o rachunkach grozy za pompy ciepła. W mediach społecznościowych zdjęcia faktur za energię elektryczną – 3, 4, nawet 5 tys. zł za dwa miesiące! Dramatyczny opis zimnych domów i komentarze sfrustrowanych właścicieli. W programie „TVN Uwaga” starsza pani owinięta kocem mówi znękanym głosem: „Czekamy, kiedy zamarzniemy”. W programie Polsatu „Interwencja” rozżalony właściciel domu stwierdza, że przy minusowej temperaturze działają tylko grzałki elektryczne. To są prawdziwe dramaty zawiedzionych, często oszukanych ludzi, za którymi ciągnie się hejt komentatorów. Pompy ciepła to urządzenia, które – zdaniem autorów różnych wpisów i wypowiedzi – nie są w stanie w polskim klimacie ogrzać domu, przez co są katastrofą finansową dla jego właściciela.
Taki mamy klimat – walka ze śniegiem i pompami ciepła. Zaniepokojone Ministerstwo Klimatu i Środowiska ...
Będziesz korzystać z całego miesiecznik.murator.pl, w tym archiwum, dodatków i wydań specjalnych