Modernizacja i modernizm odmieniły stary dom z lat 60. Proste, oszczędne formy, materiały i barwy sprawiły, że przebudowa dała mu drugie życie pasujące do nowych czasów i potrzeb mieszkańców.
Mała uliczka w starej warszawskiej dzielnicy: płaskie dachy mieszają się ze spadzistymi z czerwoną dachówką. A jednak dzięki jasnym elewacjom i bujnej zieleni wszystko to tworzy harmonijną, stonowaną całość. Zabudowa zdaje się nie mieć nic wspólnego z centrum wielkiego miasta, choć jego zgiełk jest zaledwie dwie przecznice stąd. Kiedy inwestorzy kupowali tu dom, było podobnie, tylko skrajny segment, na który się zdecydowali, w niczym nie przypomina dzisiejszego. Urzekło ich miejsce i... cena. – To był najtańszy dom w okolicy – wspomina właścicielka. – Za to jego remont okazał się najdroższy…

Ta rozbudowa to ukłon w stronę modernizmu. Dobudowane niskie skrzydło z tarasem na dachu i geometryczna forma oraz usytuowanie portyku wejściowego sprawiają, że bryła stała się asymetryczna
fot. Andrzej SzandomirskiW artykule znajdziesz:
- zdjęcia bryły i wnętrz
- plany domu sprzed przebudowy i po przebudowie
- opis nietypowego dziedzińca wejściowego
- inspirujące pomysły na podkreślenie odrębności różnych części otwartej strefy dziennej

Będziesz korzystać z całego miesiecznik.murator.pl, w tym archiwum, dodatków i wydań specjalnych
Zdjęcia Andrzej Szandomirski
Projekt Pracownia Szaroszyk & Rycerski, współpraca architekt Andrzej Klimiuk