Ten dom może sprawiać wrażenie architektonicznej fanaberii. Jednak jest przykładem nurtu zdroworozsądkowego w architekturze. Jak twierdzą architekci, „każda kreska w tym projekcie ma znaczenie funkcjonalne”. (Projekt Bartłomiej Hornik, Marek Chmura/Hornik Chmura Architektura)
Gdy fantazja spotyka się z pragmatyzmem, powstają właśnie takie projekty. Niestety, nie są to częste spotkania, o czym świadczy choćby wyjątkowość opisywanego domu. Można nad tym ubolewać, bo wciąż domów, takich jak ten – idealnych do podziwiania i mieszkania – jest za mało. Z reguły budownictwo jednorodzinne spełnia jeden z tych warunków, w efekcie albo trudno je podziwiać, albo trudno w nim mieszkać. Tym razem wybieranie mniejszego zła i pójście na kompromis nie było konieczne. Oczywiście dzięki talentowi architektów.

O formie bryły przesądziła topografia parceli i ograniczenia narzucone przez warunki zabudowy. Dwa jej główne trzony zostały dostosowane do poziomów terenu i część dolnego ukryta w skarpie. Zostały też przesunięte względem siebie. Dzięki temu z jednej strony bryły powstało nadwieszenie (odpowiednik wiaty na samochód), a z drugiej – taras przy strefie dziennej
fot. Tomasz ZakrzewskiW artykule znajdziesz:
- plany domu
- zdjęcia bryły i wnętrz
- informacje o wykorzystanych materiałach

Będziesz korzystać z całego miesiecznik.murator.pl, w tym archiwum, dodatków i wydań specjalnych